Odkąd pamiętam, zawsze chciałem mieć makietę kolejową. I nie jakąś super wypasioną z dziesiątkami mostów i rozjazdów. Marzył mi się zwykły torcik, czyli makieta, po której pociąg kursuje po zamkniętym torze wzbogaconym o jakąś stację czy bocznicę.
Ponieważ ani H0 ani TT jakoś mnie nie bawią, ze względu na swoje niewielkie rozmiary, mój wybór padł na kolejki elektryczne w skali 1:32 firmy Faller. Tego typu zestawy produkowane były w latach 80 ubiegłego roku i dzisiaj są niezwykłą rzadkością. Sam dowiedziałem się o nich przypadkiem, gdy znalazłem taki zestaw na jednym z portali aukcyjnych
Do dnia dzisiejszego stałem się szczęśliwym posiadaczem 3 parowozów, 2 tendrów, 6 wagonów osobowych i 2 towarowych. Wszystko wzbogaca ponad setka torów prostych i łukowych, 2 zwrotnice i skrzyżowanie.
No i teraz zagwozdka. Takie kolejki, są baaaardzo zabawkowe, a mi się strasznie podobają jednak polskie wąskotorowe klimaty.
Trochę pomierzyłem, i wyszło mi, że tor ten odpowiada mniej więcej 600 mm rozstawowi w skali 1:25. I tu olśnienie ? zrobię sobie parowóz. Z wielką dozą improwizacji i zapałem godnym budowniczych PRL wziąłem się do roboty.
Z oryginalnej kolejki pozostało tylko napęd i część kotła, a z tendra podwozie.
Cała reszta to karton w najróżniejszych grubościach i fakturach. Nity to styropianowe kulki, dodałem trochę drucików i kawałek siatki na owady i powstał mały 3 osiowy samowarek z 2 osiowym tendrem. Wszystko malowałem farbami Pactra.
Budując ten model wzorowałem się na konstrukcjach Borsig z Maltanki, Px38 i Py27 ze Żnina.
Malowanie ? najlepsze, bo zielono-czarne z czerwonymi akcentami. Dodałem białe lamówki wokół okien i reflektorów ? bardzo fajnie ten detal wzbogaca całość.
Tak się prezentuje:




A tutaj dwa filmy z jazdy testowej parowozu solo i z wagonem
Pozdrawiam
Adam
No to teraz musisz zaprojektować to to w kartonie 🙂
Fajne 🙂
Witam. Świetna ,,mikro bana" 🙂 Gratuluję i pomysłu i wykonania.