Witam Brać Modelarską! Niniejszym przedstawiam: Hawker Hurricane Mk IIB z wydawnictwa Kartonowa Kolekcja, w skali 1:33, opracowany przez genialnego Pawła Mistewicza, a sklejony przeze mnie. O samym samolocie: rozpoznawczo-myśliwska wersja pustynna (pod silnikiem tropikalny filtr powietrza Vokes; w pobliżu nasady prawego skrzydła kamera) jednego z najbardziej znanych brytyjskich myśliwców II w. ś. Stan odwzorowania: samolot używany w Palestynie jesienią 1943 przez 318 rozpoznawczo-myśliwski dywizjon ?Gdański?, na tym samolocie kilka lotów odbył pilot Mieczysław Galicki, który namalował ? na lewej stronie osłony silnika ? imię ?Lusia? oraz symbole ?X?, oznaczające najprawdopodobniej liczbę wykonanych przez niego lotów rozpoznawczych. O samym opracowaniu: model spasowany niemalże idealnie ? brak jakichkolwiek poważniejszych ingerencji w projekt, wszelkie niedokładności to wina sklejacza, czyli moja, a nie autora projektu; model bardzo trudny ? dosyć rozbudowany szkielet centralnej części kadłuba i bardzo, ale to bardzo rozbudowany szkielet skrzydeł; skomplikowane przejścia kształtów w kadłubie; bardzo szczegółowa wnęka podwozia i skomplikowany układ drutów w goleniach; dużo wzajemnych zależności poszczególnych elementów od siebie (jak w wydawnictwie Pana Halińskiego ? tu też jedna niedokładność może później skutkować problemami w dalszym sklejaniu). O moim klejeniu: model jak wyszedł ? oceńcie proszę sami; znaczną część sklejałem za pomocą BCG, poszycie prawie wyłącznie klejone ?w powietrzu?, tj. formowane i sklejane ze sobą segmenty, w które dopiero finalnie włożone zostały wręgi i wnętrze kabiny pilota (bałem się problemów z oklejaniem szkieletu w kontekście zachowania symetrii modelu), model polakierowany (2 x błyszczącym Humbrolem Gloss Cote z pędzla, a potem na to matowym Mr Hobby Flat Matt w spray-u), generalnie standard poza szpachlowanymi, malowanymi i washowanymi: kołpakiem, wydechami spalin i goleniami podwozia; nieco uwidoczniłem okopcenia od wydechów spalin (sucha czarna pastela i czarny akryl nakładany techniką tzw. ?suchego pędzla?) oraz nałożyłem nieco piaszczystych zabrudzeń washem w miejscach, w których pilot wchodził do samolotu (nieco z konieczności - niestety te elementy w wycinance maja inny odcień brązu - starałem się to zamaskować); opony żywiczne. Zachęcam do komentowania. A jaki będzie mój następny model? Będzie lepszy! No przynajmniej mam taką nadzieję?. Pozdrawiam 😉













Witam. Gratuluję takiego świetnego wykonania. Podoba mi się i to baaaardzo 🙂
Ps. Moja córa ma ksywkę ,,Lusia" 🙂
Jak zwykle perfekcja, nic ująć nic dodać 🙂