No rewelka!!!
Witam. Jestem za jak największą ilością tego typu modeli, żeby młode pokolenie modelarzy miało od czego zaczynać naukę. Brawo za pomysł.
No pomysł fajny, sklejone ładnie. Ale łyżkę dziegciu dorzucę gratis - co się stało z retuszem? Ja wiem, że modelik prosty, ale można go było skleić bez taryfy ulgowej..
Raven, niestety tym razem Cię zganię. Model przeznaczony jest dla najmłodszych, a jak myślisz? Jak każesz dzieciakowi ganiać z pędzelkiem i doszukiwać się niedokładności zanim poskłada te parę kawałeczków tekstury do kupy, to go zachęci czy zniechęci?? co?
Pozwolę sobie na replikę:
Raven, niestety tym razem Cię zganię. Model przeznaczony jest dla najmłodszych, a jak myślisz? Jak każesz dzieciakowi ganiać z pędzelkiem i doszukiwać się niedokładności zanim poskłada te parę kawałeczków tekstury do kupy, to go zachęci czy zniechęci?? co?
A czy w tej galerii został zaprezentowany model sklejony przez najmłodszego, który nie gania jeszcze z pędzelkiem, czy sklejony przez autora projektu, tj. atst, który z tego co wiem jest dorosły i umie retuszować modele. Bo oceniłem wykonanie, zakładając, że prawdą jest druga część powyższego zdania. No chyba, że jest w tym jakaś inna, głębsza logika, której nie jestem w stanie pojąć? 😉
Droczę się tylko Ravenku, mnie osobiście brak retuszu nie przeszkadza nigdy, ale to może dlatego że po pierwsze nie lubię ich robić a po drugie, kiedy pokazuję model znajomym to zawsze ten bez retuszu ma więcej ochów i achów bo widać że to z papieru, a jak jest retusz to niemodelarskie ludziska myślą że to jakiś gotowiec, "nie widać krawędzi więc to było gotowe". Ale ogólnie masz rację 🙂 brak retuszu 😉
Fakt, że są rożne filozofie sklejania. Jeden lubi standard, inny waloryzuje, jeden lakieruje na mat, inny półmat, inny na błysk, a inny jeszcze wcale nie. Jeden stosuje laserem wycinane elementy, inny musi podłubać w tekturze sam. Ja zawsze retuszuję krawędzie, bo akurat to lubię, a końcowy efekt wygląda tak, że właśnie ludzie nie dowierzają, że to papier, o co akurat mi chodzi (stąd też nieraz szpachluję i maluję niektóre elementy, które z kartonu wyglądają na kartonowe - tak wiem, głupio to brzmi 😉 ) Jak się zagalopowałem to przepraszam. Napisałem tylko o własnych odczuciach, że bardziej podobałoby mi się gdyby krawędzie zostały wyretuszowane. Swoją drogą, chyba żaden model nie wzbudził na tym forum tyle emocji? 😆
Wykończycie mnie Panowie 🙂
Model tej remizy jak i ulicy to modele testowe, które mają pokazać mniej więcej zamysł jakieś większej serii, przetestowanie pomysłów i zebranie opinii.
Raven - masz rację - retuszu nie ma, ale z jednej strony po prostu nie potrzebowałem tego retuszować, z drugiej widać doskonale krawędzie poszczególnych elementów - chciałem ukazać prostotę tych projektów.
Taron- też racja, bo taki 7-latek nie zna retuszu, a jak coś "sknoci" może się zniechęcić, a szkoda by było.
Ale zawsze jest ale 🙂
Z drugiej zaś strony na takich pudełkach może się uczyć podstaw i sklejania i retuszu.
Osoba sklejająca, czy taki byk stary jak ja, czy kilkuletnie dziecko mające wypieki na polikach, zrobi te modele tak jak chce i umie, bo w zasadzie po to je projektuję, dla radości sklejania. A jak da się na tym faktycznie czegoś nauczyć, podszkolić - tym większa radość dla mnie 🙂
Adam 🙂
ps. mam już następną scenkę 🙂
Chłopaki! Obydwu Was bardzo lubię i szanuję i uważam że macie więcej modelarskiego doświadczenia ode mnie więc z całą pokorą i respektem zamieszczam tu tylko moje opinie i obserwacje a nikogo do niczego nie nakłaniam i nie zmuszam. Chodzi mi o to że sklejanie ma być przede wszystkim frajdą, jak komuś sprawia frajdę osiągnięcie idealnego odzwierciedlenia oryginału w skali to niech dłubie miesiącami i ma z tego przyjemność, jeśli komuś sprawia frajdę sklejanie 3 pudełek dziennie z nadrukiem rzutów czołgu na każdej ze ścian, też fajnie - niech składa swoją kolekcję i ma z tego radochę bo tylko i wyłącznie o to chodzi. To jest hobby i ma być przyjemne w tym chyba się wszyscy ze mną zgodzą. Jeśli temu drugiemu karze się dbać o szczegóły i realizm, znudzi się i porzuci to zajęcie, nikt z nas tego nie chce, prawda?
Sam wiesz, że lobię modele ciekawie opracowane graficznie, ale nie mające pierdyliona części. Mi się osobiście tego typy klejenie podoba.
Szczerze podziwiam Kolegów i Koleżanki którzy potrafią i mają cierpliwość odwzorować każdy element. Ja za nerwowy na to jestem.
Ta seria jest wzorowana na pokazanych w galerii zabudowaniach wiejskich i konsultowana (serio) na bieżąco z moją 8-letnią córką.
I właśnie takie dzieciaczki są "celem" takowych wycinanek.
Uważam, że im większa rozpiętość pośród modeli jeżeli chodzi o trudność, skomplikowanie i ilość części jest jak najbardziej wskazana, bo każdy może wybrać coś dla siebie.
Adam





