Ten by następny, naprawdę spore pływadło jak na niszczyciel. niestety jego rozmiar zemścił się troszkę, ponieważ nie byłem świadomy tego, że gumonitki na takiej długości kumulują całkiem spore siły i teraz po kilku latach ściągnęły maszty do siebie i biedaczek głupio wygląda z powyginanymi patyczkami. Zdjęcia są z czasów zaraz po budowie. B)
Witam. Podoba mi się ten okręt, jest taki inny od wielu niszczycieli. Te cienie np. na burtach to ,,fabryczne" brudzenie, czy przesiąkanie kleju ? Zastanawia mnie też co piszesz o gumonitce. Ja jej na szczęście nie stosuję, ale jest to przestrogą dla innych. Gratuluję modelu.
Borowy - miałem ten model swego czasu i te "cienie" to fabryczny brudzing GPM. Czasami przesadzali (jak np. w F4 Mig Killer), ale w innych jak w A7 czy Stailonie wyszło bardzo przyzwoicie to tuningowanie śladami eksploatacji, że o pancerce nie wspomnę 🙂 .
A co do samego modelu - elegancki (i jako okręt i jako sklejony model). Gratuluję.
Adam
Witam. No to teraz już wiem co chciałem wiedzieć 🙂 Dzięki.
Ciekawy model ładnego okrętu. Nie tylko gumonitki robią z czasem problemy. Do kompletu odradzam żyłkę.


















