Witam! Wiem dawno mnie nie było na forum, ale tak już bywa u mnie. Zaczęty wczoraj taki szybki weekendowy projekt. Żona się ucieszyła bo kolejne pudełko zalegające na mojej szafie znika. "Saetta" prosto z pudełka oraz bez dodatków. Jedynie to maski samemu zrobię do oszklenia. Na razie tylko zawartość pudełka. Szkoda tylko że nie ma dostępnych dodatków do niego.

Pracownia jeszcze w nie jest gotowa więc i zdjęcia totalnie robocze.




Oszklenie ładne i przejrzyste.

Malowanie też wybrane jest.

Udało się wczoraj złożyć w całość wnętrze kabiny oraz model w całość. Jak pisałem oszklenie kabiny wykonałem sam za pomocą taśmy TAMIYA.



Tym razem podszedłem do kamuflażu trochę inaczej, pierwszy poszedł żółty kolor a po jego zamaskowaniu szary na spód. Następnie maskowanie i zielony na górę i boki poszedł. Oczywiście że kolory odpowiadające Włoskiemu kamuflażowi z palety Bilmodels.



Malowanie kamuflażu ciąg dalszy.


Malowania ciąg dalszy, coś widać już.

No i po zabawie z malowaniem kamuflażu.


Składamy dalej, teraz silnik i jest jeszcze czyściutki.

Prace idą dalej do przodu. Użyłem zestawowych kalkomanii, pomimo swych lat to ułożyły się bardzo ładnie. Weszły w zagłębienia idealnie. Przybrudzenia też jakoś wyszły.


Powoli do końca, zostało jeszcze zamontować osłonę silnika i kilka drobiazgów i będzie koniec.




Gotowy i zapraszam do galerii.
