Herezja modelarska,...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Herezja modelarska, czyli kryzys wieku średniego by MM'93 Richelieu 1:300

46 Wpisy
1 Użytkownicy
0 Reactions
6,365 Widoki
(@taron78)
Połączone: 1 sekunda temu
Wpisy: 0
 

Witajcie

bardzo, bardzo niedawno temu, a dokładniej w Wielki Piątek, późną wieczorową porą, a w zasadzie bardzo późno w nocy, musiałem nieco czasu spędzić w piwnicy, gdzie znajduje się mój prywatny zapasik modeli oczekujących w kolejce na sklejanie które pewnie nigdy nie nastąpi ale trudno. Mając chwilowy nadmiar wolnego czasu chwyciłem stosik i zacząłem z wolna przeglądać. No i pokarało mnie za rozkoszowanie oczu przy Wielkim Piątku!
Przebrnąłem już spokojnie przez część pierwszą, czyli pancerkę i byłem mniej więcej w połowie pływadeł kiedy napotkałem na niego - wrednego podstępnego, starego małego modelarza. Kusił mnie swą prostotą syntymentalnie przywołując obraz młodego chłopaka który dumnie niesie do domu zakupiony właśnie w kiosku specjalnie odłożony dla niego egzemplarz. Wołał coraz głośniej, monotonnie nawołując : "Sklej mnie, sklej mnie, sklej..." A że silną wolę mam w zasadzie słabą, uległem :S

Jeszcze tego samego dnia (być może było już po północy) zrobiłem ksero nie chcąc niszczyć takiego sakrum jak 20 letni mm, poza tym wizja walki z tym papierem nie dodawała mi sił. Kilka minut później szkielecik poczciwego kardynała przyciśnięty był już porządną stertą książek.

W ten oto sposób po raz drugi w życiu zacząłem sklejać Richelieu z MM rocznik 93 (ostatni rok podstawówki).

Założenia są proste: Kleić jak napalony nastolatek, ale starać się unikać większości błędów. Słowem raczej bez retuszu, bez przymiarek i poprawek. Bez wzbogaceń i zaglądania na zdjęcia oryginału (których w tamtych czasach w necie nie znalazłem 🙂 ).

Zaczynamy:

Szkielecik na początek:

Nie muszę wspominać że to ręcznie kreślony projekt i nie jest idealny, ale mimo wszystko klei się go bardzo przyjemnie. W poszyciu występują liczne przebarwienia, ale na to też nie zwracam prawie w ogóle uwagi 🙂



   
Cytat
(@Borowy)
Połączone: 1 sekunda temu
Wpisy: 0
 

Witam. No to powodzenia w walce z ,,Wielkopiątkową" zemstą 🙂 Sam Richelieu jako okręt bardzo mi się podoba, ale widzę że sklejanie tego modelu do łatwych nie należy. W każdym razie trzymam kciuki.



   
OdpowiedzCytat
(@taron78)
Połączone: 1 sekunda temu
Wpisy: 0
 

Poziomem trudności, jak mówiłem, nie przejmuję się za bardzo. Lecę z materiałem, byle do przodu, taki se model a la napalony nastolatek 😛

Dzisiaj odsłaniam wczorajsze wypociny. Nieco późno dzisiaj przysiadłem, ale dzień miałem pełen przygód. Powiedzmy że od rana ktoś na mnie polował (2 wymuszenia) i wreszcie się komuś udało, tyle że nie na mnie ale na żonie. Jakiś szczyl zdemolował jej zaparkowane auto i w tym miejscu wielka pochwała dla policji, bo wiedziałem o zdarzeniu zanim zanim dowiedziała się o nim żona, a sprawca jest już zidentyfikowany i materiał dowodowy w postaci zapisu monitoringu zabezpieczony.

Ale to nie na temat, do rzeczy:
Jak wspominałem, linie zaginania nie są za dobrze dopasowane, ale takie babolki to nie problem 🙂

Na razie luźna przymiarka

Jak widać te elementy nie najlepiej będą się pokrywać 👿

Szkoda że nie zwróciłem na to uwagi wcześniej, ale I i II piętro mają ostre narożniki, ostatnie tego nie ma, ma łagodny łuk, jak się później okazało, to ono nie będzie pasowało.

a tu to o czym wyżej mówiłem:

i na koniec już bez komentarza 🙂

Ogólnie model jak na swoje lata jest świetny. Drobne przesunięcia przy ręcznym kreśleniu to perfekcja którą podziwiam jako projektant modeli. Jeśli je wypominam, to tylko żeby zwrócić na nie uwagę tym którzy po mnie będę próbowali popełnić ten model w stopniu "zawodowym".



   
OdpowiedzCytat
(@taron78)
Połączone: 1 sekunda temu
Wpisy: 0
 

Dzień wczorajszy obfitował w przygody, co nieco wyżej pokrótce opisałem, toteż nie za bardzo znalazłem czas na klejenie. W zasadzie skleiłem tylko jedną malutką część:

Pojawiły się też małe problemy z jej umiejscowieniem. Do pokładów pasuje idealnie:

nieco gorzej jednak z nadbudówką:



   
OdpowiedzCytat
(@taron78)
Połączone: 1 sekunda temu
Wpisy: 0
 

Przynudzania ciąg dalszy 🙂

Następny pomościk

i takie sobie małe pierdołki 🙂

na miejscu..

i następny przykład na to, jak proste wydaje mi się do spasowania części (proste odcinki) nie pokrywają się ze sobą:

Nieudolnie próbowałem to naprawić:

I następny pomościk. Jak widać, spasowanie nie najlepsze

lekko podszlifowałem i nakleiłem poręcze, niektóre elementy nie pasowały, ale wyszedł ciekawy efekt, dlatego tak z przekorą zostawiłem:

No i następny pomościk, jak można było sie spodziewać obrys wieży nie pasuje 🙂

Koło perfekcji modelarskiej to to nawet nie stało, ale i tak podoba mi się i sprawia frajdę, a o to chodziło 🙂 🙂 🙂



   
OdpowiedzCytat
(@Borowy)
Połączone: 1 sekunda temu
Wpisy: 0
 

Witam. Skoro już na początku założyłeś, że ma to być sklejanie ,,młodzieńcze" i nie będziesz narzekał na wszelkie niedogodności wydanego dawno temu modelu to najważniejsza jest własnie satysfakcja i radocha z klejenie. Walcz dalej 😉



   
OdpowiedzCytat
(@taron78)
Połączone: 1 sekunda temu
Wpisy: 0
 

Żeby było jasne. Opisując błędy wycinanki które zauważam, nie robię tego w ramach krytyki. Ba, ja jestem pełen podziwu dla ludzi którzy potrafili to wszystko ręcznie nakreślić i ogarnąć cały temat jakim jest pancernik. Robię to tylko i wyłącznie jako bryk dal tych co zechcą kleić ten model po mnie. Coś w stylu, zanim skleisz to, uważaj na...
A druga sprawa. To chyba leży w naszej modelarskiej naturze, ale zacząłem relację i wyraźnie pisałem że nie będzie retuszu, żadnych przymiarek, po prostu żywioł i tyle! ble, ble ble, pogadałem sobie, z każdą kolejną częścią coraz bardziej się zaczynam zagłębiać, wczoraj doszedł retusz, może nie idealnie, ale specjalnie namieszaną szarą farbką, dziś pół godziny przeglądałem zdjęcia w necie żeby zobaczyć czym i w jakim miejscu model różni się od oryginału i znaleźć jak na być obrócona cz. 56a (balustrada) na której zaznaczono miejsce wklejenia cz.74, ale nie zaznaczono kierunku góra/dół.



   
OdpowiedzCytat
(@taron78)
Połączone: 1 sekunda temu
Wpisy: 0
 

Wczoraj niestety czasu na sklejanie nie było 🙁 więc powstał tylko jeden pomościk. Ale tak, czy inaczej fotkę wstawić trzeba 🙂 Jak widać, balustrady są nieco za długie, ale z dopasowywaniem po łuku to ja sobie nie radzę, więc żeby nie zepsuć całkiem, wolałem zostawić tak, jak jest 🙂



   
OdpowiedzCytat
(@Borowy)
Połączone: 1 sekunda temu
Wpisy: 0
 

Witam. taron78 nie chcę wnikać w Twoje sklejanie i podpuszczać Cię 🙂 ale dwa cięcia (w miejscu tych najostrzejszych załamań) potem dwa skracające, trzy minuty pracy i balustrada będzie idealnie pasowała.



   
OdpowiedzCytat
(@taron78)
Połączone: 1 sekunda temu
Wpisy: 0
 

Dzięki Borowy za radę 🙂 Wychodzi na jaw że jestem samoukiem i brakuje mi warsztatu. Swoją drogą jakby mi się nie udało to bym Ci to całą relację wypominał 😉 😛

Lepiej?



   
OdpowiedzCytat
(@Borowy)
Połączone: 1 sekunda temu
Wpisy: 0
 

Witam. Zdecydowanie lepiej :cheer: No i cieszę się, że nie będę miał wypominane 🙂



   
OdpowiedzCytat
(@taron78)
Połączone: 1 sekunda temu
Wpisy: 0
 

Wczoraj niestety nie zasiadłem w ogóle 🙁 Nie było ani minutki czasu. Szkoda.

Dzisiaj zauważyłem że nawet raportu nie zamieściłem, więc czym prędzej ...

Skleiłem następną kondygnację wieży, nawet w miarę ładnie pasowało, dlatego wietrzyłem podstęp. Jak sie później okazało miałem całkowitą rację. Okienka miały być w tej zwężającej się części. Wyszło mi to dopiero jak chciałem nakleić następne części - drzwi są w połowie przecięte podestem, raczej mało standardowe rozwiązanie 🙂

a to jeden z wspomnianych wcześniej pomostów.

mam nadzieję że dzisiaj nadrobię prawie 2 dni bezczynności 🙂



   
OdpowiedzCytat
(@taron78)
Połączone: 1 sekunda temu
Wpisy: 0
 

Niestety Patusia pokazała wczoraj pazurki 🙁 zamiast klejenia było noszenie 🙂
Ale w końcu koło 23 na parę minut zasiadłem...

Założę się o każde pieniądze że 20 lat temu klejąc ten model wsporniki widoczne na zdjęciach pominąłem 🙂 , a już na pewno nie retuszowałem (nigdy nie miałem cierpliwości do drobnych elementów których i tak prawie nie będzie widać 🙂

Na tym ujęciu widać jak ładnie drzwi prowadzą wprost w przepaść (myślałem że w to miejsce przychodzi pomościk, miało by to jakiś sens, nie zauważyłem że balkonik który tu ma być, wychodzi w połowie wysokości pięterka 🙁

Wkleiłem jeszcze przygotowane wcześniej balkoniki i ramiona (masztu, dźwigu ? - nie wiem co to było, dźwig miałby sens gdyby był ruchomy, to jest na stałe).



   
OdpowiedzCytat
(@taron78)
Połączone: 1 sekunda temu
Wpisy: 0
 

"Kilka" wsporników pod następny pokład:

Jakieś okienka i kiosk u podstawy wieży:

I stanowisko dalmierzy:

.. to wszystko na wczoraj 🙂



   
OdpowiedzCytat
(@taron78)
Połączone: 1 sekunda temu
Wpisy: 0
 

Weekendzik minął i znowu poniedziałek 🙁

za wiele nie popełniłem, może w sobotę... ale niedziela nie sprzyjała klejeniu. Kilka fotek z sobotnim urobkiem:

i krateczka z niedzielnego poranka 🙂



   
OdpowiedzCytat
(@Borowy)
Połączone: 1 sekunda temu
Wpisy: 0
 

Witam. Oglądając Twoją relację przypominają mi się dawne, 70-te lata ubiegłego tysiąclecia 😛 i widzę siebie błagającego ,,panią z kiosku" żeby mi zostawiła kolejny nr MM. A po kupieniu - odrabianie lekcji, sprzątanie pokoju i inne zajęcia były wstrzymane do czasu ukończenia modelu. Człowiek nawet głodny nie był, żeby nie tracić czasu na obiad. I sklejało się tak Jak Ty teraz, nie przejmując się tym, że coś tam nie pasuje, brakuje części, a o retuszu nie wspomnę bo o nim wtedy nawet nie słyszałem. Najważniejsze było, żeby model szybko skończyć i to jako pierwszy przed kumplami. Tak że ta relacja jest taką moją podróżą w przeszłość 😉 Walcz dalej.



   
OdpowiedzCytat
(@taron78)
Połączone: 1 sekunda temu
Wpisy: 0
 

Może i godzinka sklejania dziennie to niezbyt wiele, ale to i tak średnia powyżej tej z ostatniego półrocza 🙂

Tak więc po godzince grzebania wczoraj powstało:

Myślę że puki nie skończy się faza ząbkowania i Patusia nie stanie na własne nogi, 90-120 minut na dobę to szczyt marzeń i możliwości 🙂



   
OdpowiedzCytat
(@taron78)
Połączone: 1 sekunda temu
Wpisy: 0
 

Następny balkonik i znowu nieco przydługie balustrady, aczkolwiek taki problem to oczywiście żaden problem 🙂

Po wklejeniu na miejsce całość też nie przylega do ściany zbyt idealnie, ale myślę że jak na niekonkursowe wykonanie, ujdzie w tłumie.

Pora wreszcie kończyć te kominy i zabrać się za coś naprawdę soczystego - czyli uzbroić bestię 👿



   
OdpowiedzCytat
(@taron78)
Połączone: 1 sekunda temu
Wpisy: 0
 

a wczora z wieczora...

Jeden z trudniejszych balkoników w tym modelu:

kolejne pięterko:

i na koniec:



   
OdpowiedzCytat
(@taron78)
Połączone: 1 sekunda temu
Wpisy: 0
 

:angry: :angry: I znowu sie rozleniwiłem :)))

No ale już mi przeszło i działam dalej. Pomieszczenie dalmierzy (tak mi się wydaje):

Niestety, nie spojrzałem w instrukcję i na odwrót wkleiłem daszek w tym pomieszczeniu, ten sześcian miał być w poprzek a nie wzdłuż, ale trudno, tak już musi zostać, próbowałem to odciąć żeby naprawić, ale obawiam się że tylko bym to zniszczył. BCG jednak trzyma strasznie mocno.

Z tym było trochę gimnastyki, moje niezgrabne paluchy nie są stworzone do takich maleństw, ale praktyka ... i tak dalej 🙂

No i pora umieścić elementy na swoich miejscach:

To wszystko, co udało mi się wczoraj popełnić, mam nadzieję ze dzisiaj nie będzie gorzej.



   
OdpowiedzCytat
Strona 1 / 3
Udostępnij: