Witajcie.
Relacji miało nie być, ale coś tam postanowiłem wrzucić....
Po dużej niemocy modelarskiej postanowiłem coś zrobić, tym bardziej że Świdnica coraz bliżej, a chciałbym się z czymś nowym pokazać.
Na macie model z tematu... jak to u mnie z moim "widzimisię"
Póki co zdjęcia kabiny. Całość pociągnięta jedną warstwą Revella prosto z puszki. Wydaje mi się że efekt malowania jest dosłowny z malowaniem w tamtych latach.
Cóż więcej pisać, niech zdjęcia zrobią resztę:




Pozdrawiam
i do następnego
Cześć.
Budowy samochodu ciąg dalszy. Nie wiem dlaczego, ale zdjęcia ukazują go w gorszym świetle jak w realu 🙁
Mimo wszystko niby mało do końca, a jednak daleko.
Mały postęp prac.





Niestety nie poradziłem sobie z łączeniem tyłu samochodu i tutaj było trochę rzeźbienia co widać :/
Mam jednak nadzieję, że zniknie to jak model będzie w pełni gotowy z podstawką.
Witam. Ciekawy temat wybrałeś. Tylko nie wiem czy to wina zdjęć, a jest to możliwe 😉 , czy trochę zbyt gęstą farbą malujesz i przez to nie uzyskujesz jednolitej powierzchni tylko smugi o różnym stopniu połysku.
Cześć.
Faktycznie na zdjęciach "smugi" się bardzo uwidoczniły. W realu nie wygląda to tak tragicznie.
Jak pisałem w pierwszym poście całość jest po jednej warstwie farby prosto z puszki. Zabieg też jest trochę celowy, ponieważ chcę go postawić na dość specyficznej podstawce i mam nadzieję, że całość będzie się dobrze komponowała.
Swoją drogą niby prostu model do pobrania z sieci, ale doszukać się czegoś konkretnego na temat tego pojazdu to masakra.
Co najgorsze, dopiero wczoraj dotarłem do modelu, w którym zostało wykonane wnętrze i podwozie a to bardzo wzbogaca cały samochód..
No cóż, szczękę trzeba zagryźć i walczyć z materią dalej.
Witam. To walcz, walcz 🙂 A szukałeś materiałów na rosyjskojęzycznych stronach ? Jest kilka zdjęć i rysunków podwozia.
Tak, tak szukałem.
Póki co najlepsze co znalazłem to z wczoraj, galerię skończonego modelu zrobionego dość szczegółowo.
Lecim z Jeffery-em dalej.
Dzisiaj w chwili wolnego zrobiłem KM-y.
Nie wiem tylko czy ja mam takie wrażenie, ale wydaje mi się że bardziej przypominają one rury wydechowe niż karabiny maszynowe, a w dodatku są "OGROMNE" jak armaty.... :huh:
Coś czuję, że trzeba będzie wyrzeźbić coś samemu.....



Cześć.
W chwili wolnego czasu podszedłem jeszcze raz do tematu Km-ów.
Poniżej pierwsze próba. Wydaje mi się być dużo lepsza niż "wycinankowe" wykonanie.


Będę wdzięczny za wszelkie komentarze.
Witam. Podjąłeś słuszną decyzję, bo teraz k-my wyglądają o niebo lepiej.
Cześć.
KM-y wymęczone już na swoich miejscach, przyszedł czas na kolejny element.
Nie wiem dlaczego, ale po zamknięciu zawsze paruje mi od środka i wygląda to strasznie.
Nie mam pojęcia co zrobić, żeby szkło wyszło czyste i bez zabrudzeń.
Przymiarki, przymiarki do Szperacza:


Witam. Jakim klejem mocujesz ,,szkło" ? Cyjanoakryle często tak działają na różne folie i przejrzyste plastiki.
Ogólnie CA było użyte. Raz żeby połączyć szkło z resztą szperacza, w innym przypadku chciałem po sklejeniu całość zalać CA aby utworzyła się jedna "skorupa".
I cały czas wychodziło mi to samo......, ale......
Mamy to Panie Kierowniku 🙂 , a wystarczyło nie "rzucać mięsem" na lewo i prawo, tylko zostawić to na chwilę i zająć się czym innym.
W każdym razie wyszło to tak:




Świeci się jak jajko bo świeżo co w farbie jest umorusany, ale mi tam się podoba 🙂
Tak na szybko jeszcze szperacz to:
- wycięta "łezka" czy jak to tam się nazywa z blistra od tabletek
- pasek papieru.
- szkoło z folii od skoroszytu ( tym razem czyste ).
- konstrukcja ze spinacza i szpilki.
- imitacja żarówki w środku to też odpowiednio przycięta szpilka, wklejona na CA.
Z tego co jeszcze udało mi się znaleźć na zdjęciach, dołożę później cienki czarny drucik jako przewód zasilający.
Cześć Ludziom pracy 🙂
W wolnej chwili ( 4h ) przed pójściem dzisiaj do pracy udało mi się coś wydziergać przy Jeffer-ju 🙂




Taran do zasieków robiony na podstawie zebranych zdjęć. Z tego co wyczytałem w późniejszych wersjach tego samochodu nie były już one montowane. Mi natomiast bardzo przypadło to do gustu i taki mam plan w działaniu z tym modelem.
Witajcie....
Jeffery utknął.
Ja tam z uzyskanego efektu jestem usatysfakcjonowany. Przede wszystkim korzystałem z tego co miałem pod ręką.
Póki co jest to jeszcze faza schnięcia, ale jak taki zostanie końcowy efekt to będę z siebie dumny.
Jeszcze parę detali i finito.
A teraz kurtyna:












Każda opinia mile widziana. Konstruktywna krytyka zawsze dobrze wpływa na postęp prac. Jest to moje "pierwsze błoto" i brudzenie.... stąd tak duża liczba wstawionych zdjęć. Mam nadzieje, że Wam się to spodoba 🙂