Witam,
w pierwszej swojej i w ogóle pierwszej relacji na tym forum.
Mam nadzieję że forum spotka się z akceptacją i z czasem coraz więcej osób szukających nieco ciekawych, modelarskich informacji zacznie tu zaglądać.
Zaczynam od relacji z budowy modelu, który choć bardzo ciekawy, może jak się obawiam, okazać się przerostem formy nad treścią. Temat mało znany, ot taka sobie mieścinka gdzieś na skraju wielkich aglomeracji. Ratusz stary i bardzo fajny, rzekło by się nawet że z tradycjami...
Detalizacja - znacznie przewyższająca przyjęty dla budowli standard, ale też i skala pozwala na małe szaleństwo. Czy się to wszystko zgra i przyjmie... zobaczymy.
Kolejna odsłona - weekendowa.
Tempo prac - żółwie,
jakość - mierna
zadowolenie - ponadprzeciętne
samokrytyka - poniżej dopuszczalnej
Przed weekendem pisałem na Facebooku że czeka mnie nieco dziobania, przy bardzo monotonnej balustradzie. Liczyłem się z tym ze kilka godzin na tej części zejdzie, ale nie że cały weekend. Na szczęście mam już to za sobą:

I jeszcze tylko na gotowo w modelu

No to jeszcze jedna weekendowa odsłona:

Oj..
Retusz niedokładny, zdjęcie ruszone, oj nieładnie, nieładnie :):) Mareczku postaraj się bardziej 🙂
A na poważnie model będzie super już to widać wyraźnie.
Pozdrawiam
darko79
Zdjęcia są robione komórką więc się nie czepiaj jakości bo ci dam bana. 😛
A na poważnie - no cóż natury się nie oszuka, zawsze gdzieś mi się pośpiech i błędy, oraz dwie lewe łapy gdzieś wkradną, ale jakbym się za bardzo zaczął rozczulać nad każdym elementem straciłbym radość z klejenia, a w końcu po to przede wszystkim kleję - ŻEBY MIEĆ Z TEGO FRAJDĘ, i czy się to komuś podoba czy nie, tak zostanie!
Do rzeczy:
Dzisiaj pracuję (w przerwach między licznymi innymi zajęciami) nad daszkiem na wieżę. Skubane obłości... Najlepiej klei mi się to wywalając "rusztowanie" (wręgi) i sklejając poszczególne listki na pasek papieru, uprzednio nie żałując BCG. Parę razy się po dociska i wychodzi całkiem dopuszczalnie 🙂 . Inna sprawa że każdy kolejny element musi nieco czekać na swoją kolej, ale staram się przyspieszać schnięcie kładąc podklejone części pod żarówę...

Dzisiejszą porcję przynudzania zaczniemy od prezentacji sklejonego daszku, efekt nie powala wprawionych modelarzy, ale ja jestem zadowolony 🙂

Wczoraj szło jak krew z nosa, miałem posiedzieć nieco dłużej i coś pokleić, ale poszło jak zwykle, teraz tylko niewyspany jestem 🙁
... ale żeby nie było że nic nie robię:

Mam nadzieję do piątku skończyć, czas by już był najwyższy!
Wygląda to bardzo ładnie, widać, że model będzie mocno zdetalizowany. Ja z kolei sklejam takie elementy, jak te kopułki, na styk krawędziami za pomocą butaprenu, a potem od środka delikatnie zalewam wikolem, aby wzmocnić spoinę. Po wyschnięciu maluję ten wikol na taki kolor jaki ma element, tym samym ewentualne "prześwity" zostają zamaskowane. Ale każdy ma swoje metody, Twoja jak widać też się sprawdza. Co do balustrady - jest OK, choć mogłoby być lepiej - może lepiej byłoby wyciąć poszczególne deseczki i dopiero z nich montować całość (wycinanie skalpelem tych okienek jest raczej trudne)? Oczywiście najlepsze byłoby zakupienie tego elementu wyciętego laserem:) BTW: Moja żona jest zachwycona tym modelem ratusza, zresztą Tarnowskie Góry bardzo nam się podobały, jak byliśmy tam ostatnio na wycieczce (polecam Sztolnię Czarnego Pstrąga i spływ łodziami pod ziemia - to tak off-topic dla ewentualnych zwiedzających).
Dziś kolejna kopułka, tym razem zielona 😛
A tak serio, dużo węższa, przez co wklejenie paseczka do środka nie będzie możliwe. Postanowiłem pokleić ją "na styk". Jak wyszło, oceńcie sami:

Jakim narzędziem wycinasz bo te krawędzie jakieś takie .....nie za ładne.
Dziobie sobie nożykiem z OLFY, punkcik po punkciku. Zwróć uwagę że to dość duże zbliżenie, ale masz rację, krawędzie są dość postrzępione.
Nie odpuściłem, nie odpuściłem...
...tylko mnie grypsko ścięło. Połamało mnie że aż miło, dzisiaj nieco się dopiero bliżej żywych zaszwędałem.
Pracuję sobie nad detalami kończącymi całość, jest tego co nieco. Jak widać na zdjęciach poniżej, kunsztu mi sporo brakuje, ale cieszę się że ma się ku końcowi, nie chcę zapeszać, ale może przed świętami...

Gotowe...

Jutro, jeśli dopisze słoneczko, postaram się sklecić małą galerię. Puki co jestem bardzo szczęśliwy że dobrnąłem do końca. 😛
Ciekawy, i wdzięczny temat. Co do tekstury oszklenia - proponowałbym ujednolicić jednak ich kolor np, na szary. Obecny nieco męczy odbiór. Ale to tylko moja sugestia 🙂
W modelu oszklenie jest jednolite, to ciemniejsze. Ściana z jaśniejszymi oknami powstała jako pierwsza, nie spodobał mi się ten kolor i go później zmieniłem, ale w egzemplarzu próbnym już tak zostało.
🙂
Witam. No to gratuluję ukończenia. Niezbyt często oglądamy relacje czy galerie modeli budowli.

