Na początek kilka słów wyjaśnienia.
Nie dawało mi spokoju kilka elementów w mojej wąskotorówce, więc pogrzebałem trochę w sieci. Okazało się, że muszę kilka rzeczy poprawić, ale niestety poprawki były tak inwazyjne, że podjąłem decyzję o zrobieniu całego nadwozia lokomotywy od nowa. Pewnie dałoby się to, co poprawiłem w projekcie zrobić na poprzednim modelu, ale myślę że wyszłoby i krzywo, i nieładnie i w ogóle nie po mojemu.
Chcę też być fair wobec przyszłych sklejaczy, więc mój model musi być jak najbardziej zgodny z oryginałem, aby zaoszczędzić im czasu na przeróbki a sobie nerwów 🙂
Oto lista tego, co zmieniłem:
-podłoga w kabinie jest wyżej i wchodzi kawałek do wnętrza przedziału silnikowego, inna tablica i zegary
-przebudowane siedzenie i cała tylna ściana
-zmienione ustawienie wajchy i dodany pedał w środku - w zasadzie przeprojektowałem całe wnętrze
-poprawiłem ustawienie klapki wlewu paliwa
-lampa na prawą stronę
-dach poprawiony zgodnie ze zdjęciem
-z przodu jest tylko chłodnica typu samochodowego sięgająca tak do 3/4 wysokości przedziału - bez wiatraka
-nowe i zgodne z oryginałem logo
-na boku i tyle są wytłoczenia wypukłe a nie wklęsłe
-z przodu siatka na osłonie silnika jest w pionie a nie skos 🙂
I tyle 🙂
Dodałem też drobną waloryzację - mi się bardzo podoba.
No i skromne początki - podwozie z poprzedniej wersji.

I lecimy dalej.
Adam
Jedno słowo: PODZIWIAM :)))
Adamie jesteś Mistrz! Właśnie to jest dla mnie esencja modelarstwa - możliwie wierne odwzorowanie oryginału przy zachowaniu zdrowego rozsądku w celu uwzględnienia możliwości modelarza. Pokazałeś, że jesteś zacięty w poszukiwaniu wyglądu oryginału naprawdę unikatowej i mało znanej konstrukcji, zastosowałeś fajną paletę barw i waloryzację, która mi również bardzo się podoba, a poza tym pokazałeś, że można osiągnąć fajny efekt końcowy bez dzielenia włosa na czworo i pierdyliarda części, które po sklejeniu nie będą nawet widoczne. Teraz czekam na Tarona i Model Hobby - jak się wykażą z wydaniem i zestawem dodatków wycinanych laserem. Zakup SANDY to dla mnie pozycja obowiązkowa. Sugeruje tylko na okładce dać pełną nazwę lokomotywy (tj. z podaniem nazwy producenta) - tak, aby wydanie wyglądało na profesjonalne, a nie na zabawkę. Sami Panowie przyznajcie jak brzmi lepiej:
Lokomotywa wąskotorowa SANDY
vs.
Lokomotywa wąskotorowa Malcolm Moor Engineering "SANDY".
Może za dużo angielskiego z tym "Malcolm Moor Engineering "SANDY"" ale OK, przekonałeś mnie 🙂
ATST - pociesz się tym, że nie robisz tego dla siebie, robisz to dla nas! 😆
Koniec, koniec, koniec 🙂
Właśnie wysłałem calutki model wraz z instrukcją i opisem do Marka, więc za niedługo modle będzie już w druku 🙂
No i ostatni już podgląd na arkusz z częściami - dorobiłem ciemne ramki przyklejenia części, zaznaczone środki otworów i dodałem numerację dodatkową gdzie i jak przykleić.

Bardzo się cieszę na tę moja ciuchajke.
Adam
Bardzo fajnie, tak "z głową" to zaprojektowane. Mam tylko nadzieję, że sprawdziłeś, czy naniesione numery części (instruujące co przykleić) nie będą nigdzie widoczne.
Raven6 sprawdziłem 🙂
A model jest "dopieszczony" jak żaden mój inny (nie licząc Sm02)
Mam jeszcze małe plany co do tej konstrukcji, ale to na razie pieśń przyszłości - w każdym bądź razie Markowi się podoba 😉















