No i witam Państwa. Oto ii Jak-9M z Małego Modelarza. Autor - Andrzej AVIATOR Maciejczak. O samym modelu - stosunkowo prosty, ciekawe malowanie (zapomniany i nieco niewygodny obecnie temat - 1 PLM WARSZAWA, czyli polscy piloci na Wschodzie) i o dziwo całkiem dobre spasowanie (poprawiono prawie wszystkie błędy - tylko skrzydła tuż przy kadłubie są dalej do kitu opracowane), natomiast karton z gatunku tych okrutnych (lepiej oszczędzić nerwy, a wydać pieniądze na Capon i zaimpregnować obustronnie). Co do mojego sklejania - bawiłem się doskonale (przywróciło mi radość klejenia nieco utraconą po zmaganiach z Ki-61 od Pana Halińskiego - dziękuję w tym miejscu Panu Maciejczakowi - takie modele w stylu lat 90-tych też są potrzebne! Niech Pan dalej się doskonali i wydaje takie modele jak ten Jak-9M!), miał to być relaksacyjny przerywnik, tak na próbę jak się to ma do Jaka-9T z ŚzK a wciągnąłem się na maxa i trochę odbiegłem od standardu (szpachlowany i malowany kołpak śmigła, przestrzenne wloty powietrza, przerobione wnęki natarte washem błoto+smar, opony washowane błotem, pociski RS-132 wystrugane z drewna, belki podwieszeń przerobione na podstawie dokumentacji fotograficznej, dodane przewody do pocisków, wykonane ślady eksploatacyjne, osie podwozia z patyczków kosmetycznych, koszulek termokurczliwych i lutowanego drutu, nity na okuciach statecznika pionowego przestrzenne z kleju Wikol zmieszanego z farbką, lufy z igieł lekarskich, wydechy spalin z koszulek termokurczliwych washowane rdzą). Model sklejalny co pokazuję w końcowym porównaniu różnych wykonawców. Zdecydowanie polecam (tędy idź Mały Modelarzu!!!!) i zapraszam do komentowania. Go on! 



http://kartonowki.pl/storage/model/images/R4425/picture_5289ce60346616bb51d5673faf36c10f.jp g">















Witam. Gratuluję wykonania modelu. Podoba mi się i to bardzo. Ogólnie Jaki zawsze mi się podobały, ale też zastanawiałem się często dlaczego są tak dosłownie słabo uzbrojone i maja taki mały zapas amunicji w porównaniu do innych samolotów tamtego okresu. Mimo tego były groźnym przeciwnikiem.
Dziękuję za dobre słowo. Co do słabego uzbrojenia to wydaje mi się, że przyczyną mógł być ten fakt, że radzieckie zakłady zbrojeniowe nie wyrabiały z produkcją działek i karabinów do samolotów, a przecież samoloty budowali w ilościach ogromnych i każdy z nich trzeba było jakoś uzbroić. Problem nie dotyczył tylko Jak-ów, bo przecież też jeden z najlepszych myśliwców II w.ś. i chyba najlepszy radziecki myśliwiec Ławoczkin Ła-7 też nie imponował uzbrojeniem (2 działka 20mm lub 3 działka 20 mm w zależności od zakładu produkcyjnego - porównaj to proszę z takim np. Focke-Wulfem Fw-190, który miał 2 c.k.m. i 4 działka 20mm).