Witam wszystkich!
Kolejnym modelem, który wylądował w moim warsztacie jest Reggiane Re. 2001 Falco II firmy Sword w skali 1:48 (SW48012). Wiem, że obiecałem MC. 202, ale nastąpiła mała korekta planów. Falco będzie prosto z pudełka bez żadnych fajerwerków. A reszta wyjdzie w trakcie budowy.

Całość widoczna jest powyżej, poniżej zamieszczam in-boxa.

Wypraski


Oszklenie

Kalkomania

Instrukcja





I zbliżenie na szczegóły



I wstęp zaliczony
Wnętrze kabiny gotowe. Troszkę zabawy przy tablicy.

Pasy pilota to produkcja własna.


Model to typowy szotran więc i rozwiązania są różne i przeważnie brakuje typowych kołków pozycjonujących wzajemne położenie elementów lub jest ich całkowity brak. A potrzebując takowe dla wzmocnienia łączących się elementów zrobiłem swoje własne. Co prawda producent przewidział swoje ale są one nie wystarczające, szczególnie jeśli chodzi o podwozie. Jak widać na załączonych zdjęciach zrobiłem swoje przez nawiercenie tych miejsc i wklejenie o odpowiedniej średnicy patyczków. Zdjęcia poniżej.
Opcja od producenta, coś tam dał.

oraz poprawiona

z usterzeniem to nie problem ale za to z podwoziem już tak, przecież na nim będzie stał model. Też poprawiłem aby było mocniejsze połączenie

i już poprawione

Udało się poskładać model w całość.

Przygotowania do dalszej pracy, nic wielkiego ale też trzeba zrobić. Oszklenie, bo o nim mowa. Jak zwykle niezawodna taśma Tamiya i maskowanie od zewnątrz i od wewnętrznej strony, bo kabina będzie otwarta i będzie widać.

Taka mała rzecz, a jak cieszy.

I przyszedł czas na poskładanie modelu w prawie całość pod malowanie kamuflażu, niewiele się zmieniło ale za to maskowania troszkę było.


To jest "Płyn maskujący - maskol" ja go zawsze używam pomimo maskowania taśmą na zakładkę. Zdarzyło mi się, że podczas malowania farba dostała się pod taśmę/maskę. I wtedy kaplica z maskowania. Maskuję na zasadzie najpierw taśmą TAMIYA kształt i potem wypełnienie a na sam koniec zalewam wszystko maskolem. Uprzedzając następne pytanie najlepszy jaki udało mi się znaleźć to kupiony w sklepie dla artystów plastyków, a nakładam go za pomocą patyczka lub wykałaczki.
Tym razem inne podejście do malowania, podkład na całości czarny został nałożony.

Chłodnice też zostały przygotowane do malowania podkładem. Jak widać jedna już zamontowana, a druga czeka na montaż.

Sreberko na całości.

Tonowanie powierzchni przed nałożeniem koloru kamuflażowego, aby ożywić model.

Kolorek spodu nałożony, ale fotki nie zrobiłem. Mam za to fotkę już po maskowaniu spodu.

Góra poszła w mozaikę pod kolor podstawowy kamuflażu. Troszkę zabawy było a efekt będzie dopiero widoczny na skończonym modelu.


Kolorek położony, jakoś wyszło w miarę przyzwoicie w każdym razem tak mi się wydaje. Do końca jeszcze troszkę zostało pracy.


To ten sam model tylko światło pada i jest czarny wizualnie, a teraz przyszedł czas na biały pas na kadłubie. Oczywiście że musiałem zamaskować o wiele więcej niż na zdjęciu, część masek zdjętych.

I po zdjęciu już wszystkich masek.

Kalki nałożone, teraz czas na poskładanie wszystkich części w całość.

Ukończony został modelik, tak wygląda ale reszta fotek już w galerii. Wrzucę ją niebawem.
