Witam wszystkich!
Na moim warsztacie właśnie wylądował kolejny Włoch, bo jak by to mogło być inaczej u mnie. Kolejny model a jest nim Reggiane Re.2001 CN z firmy „Sword” SW48013 w wersji nocnego myśliwca. Jest to drugi wydany przez firmę „Sword” model tego samolotu w skali 1:48, pierwszy to SW48012 Re 2001 Falco II którego niedawno tutaj budowałem. Dziś tylko fotka pudełka a jutro zobaczymy co ma w środku.

Taki mały ib-boox zestawu. Wypraski są te same w zestawie SW48012, różnica jest w dodatku na ramce w postaci gondoli z działkami i osłoniętym wydechem do lotów nocnych. Reszta elementów jest bez zmian. Kilka fotek poniżej.


Nowe części na starych ramkach.


Oszklenie

Widać przez nie co nieco

Kalkomania

Instrukcja



I mamy dwa schematy kamuflażu, oba czarne co jest nie lada wyzwaniem. Wybrałem malowanie z lewej strony te z nr. 234-2, na pewno coś dodam od siebie aby model ciekawie się prezentował. Mam koncepcję i zobaczymy co z tego wyjdzie.

Budowa rozpoczęta została od wnętrza kadłuba. Zostałem na tym co zaoferował „Sword” w kabinie pilota, od siebie dodałem tylko pasy pilota. Reszta to malowanie i pigmenty.

?
Troszkę postanowiłem ożywić modelik, więc cięcie było konieczne.

Skrzydła prawie gotowe, lotki wychylone.

Gondole z działkiem też skleiłem i wyciąłem otwór na wyrzutnik łusek.

Dorobiłem nowe kołki ustalające w goleniach podwozia i usterzenia. Nie zrobiłem nowych zdjęć tylko wykorzystuje te które przy budowie „Falco II” w wersji dziennej, dokładnie zrobiłem to samo. Tak to wyglądało zaproponowane przez „Sword”.


A tak po jest po poprawce.


Szczęśliwego nowego roku i samych wspaniałych modeli Wam życzę. Z nowym rokiem nowe wyzwania modelarskie w tym postanowienie, że jeden model będę budował miesięcznie oraz postaram się dokończyć różne modele które kiedyś rozgrzebałem. Oraz czeka mnie przeprowadzka do nowej pracowni. Więc teraz powrót do modelu. Oszklenie zamaskowane z obu stron, kabina będzie otwarta. Poza zdjęciami jest też robione śmigło i chłodnice, malowane i maskowane. Tak że prace idą powoli ale do przodu.

Model poskładany i maskowany, prawie w całości. Część elementów będzie malowana osobno, ale to tylko z powodu łatwiejszego malowania.


Walczyłem z malowaniem czarnego koloru i malując go po nocy skopałem zdjęcia. Wszystkie wyszły prześwietlone i poza plamą nic na nich nie widać. A tak w skrócie to na model poszedł podkład szary, następnie srebrny i potem czarny po całości. Panele rozjaśniałem antracytem i różnymi ciemno szarymi kolorami jak i je mieszając ze sobą tak aby linie podziału zostały czarne. Starałem się aby każdy panel był rozjaśniony w innym odcieniu. Na koniec pokryłem go po całości kolorem do opon, który odrobinę rozjaśniłem RLM66. Dopiero teraz namalowałem biały panel na spodzie kadłuba. Pod kalki położyłem standardowo błysk, kalki i znów błysk. Poskładałem w całość i lakier matowy. Jak widać zrobiłem ślady eksploatacyjne, odrapanie i okopcenia. Zabezpieczyłem matem. I jak wyszło widać na zdjęciu poniżej. Reszta w galerii, zapraszam.
