W przerwie świątecznej powstaje kolejny projekcik "na zamówienie".
Co tego wyjdzie? zobaczymy... 🙂

Jakieś wredne, paskudne choróbsko syna, pokrzyżowało mi poważnie noworoczne plany. Chwilowo bidulkowi udało się zasnąć, chociaż nie wiem na jak długo, bo nic nie przynosi ulgi jak na razie 🙁 , a ja czuwam w pokoju obok i się relaksuję przy domku:

Witam wszystkich !
Wpadłem dosłownie na tydzień między pobytami w jednym a następnym szpitalu. Od początku roku siedziałem z synem w Szpitalu Dziecięcym Katowice Ligota, dział neurologii dziecięcej. Serdecznie dziękuję w tym miejscu całemu, bardzo miłemu personelowi. Na co dzień nie myślimy o tym, ale nikt nie opisał tego lepiej niż Mickiewicz: "... zdrowie, ile cię trzeba cenić ten tylko się dowie kto cię stracił". Zatem życząc wszystkim DUŻO zdrówka, wracam do projektowania domku (który miałem skończyć 2 miesiące temu).
Dzisiaj mały test laserków:
