[R/G] Egipski trzci...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

[R/G] Egipski trzcinowiec rybacki - sklejanie test

2 Wpisy
1 Użytkownicy
0 Reactions
1,826 Widoki
(@taron78)
Połączone: 1 sekunda temu
Wpisy: 0
 

W numerze z tratwą zapowiadałem że, czy się to komuś podoba, czy nie, serię tę będę kontynuował. Słowo się rzekło, kobyła ... i tak dalej.

W wątku z zapowiedzią tratwy pokazałem już co będzie następne, ale dla tych co tego nie widzieli, jeszcze raz:

W każdym razie na tym rysunku się wzorowałem. A jest to prosta egipska łódź trzcinowa którą podobno, w nieco zmienionej formie - nie wiem bo nie byłem - można spotkać nawet dziś w Egipcie.

Z założenia model miał być dość prosty, bo i co tu komplikować, ale wymagający uwagi i skupienia przy składaniu wręg, bowiem niektóre trzeba nieco sobie podszlifować przed oklejeniem.

No to lecim... Na początek części i rysunek zestawieniowy (innych chyba w wycinance nie będzie potrzeba):

Na początek tradycyjne zdjęcie podklejonego arkusza z wręgami:

Pierwsze prace:
Wzdłuż podłużnej pionowej osi łodzi umieszczone będą otwory, przez które później przewlekana będzie nić imitująca wiązania snopów trzciny.

Jak wspominałem wcześniej, niektóre wręgi trzeba wyszlifować pod odpowiednim kątem:

Na razie tyle. Jak dzieciaki nie będą za bardzo broiły, to znajdzie się nieco czasu na dalsze klejenie. W miarę upływu prac ponudzę Was następnymi zdjęciami.

Jako że ciekawość wzięła górę, zacząłem oklejać szkielet jeszcze przed przyklejeniem wszystkich wręg.

Co do szkieleciku, jeszcze czeka go trochę szlifowania, ale to mam zamiar robić na bieżąco w trakcie oklejania.

Stan bieżący, niezbyt obiecujący 🙂 prezentuje się następująco. Retusz, delikatnie mówiąc, nie powala, ale głównie chodzi mi o sprawdzenie sklejalności, więc się tym za bardzo nie przejmuję. Jak na razie wszystko dość ładnie pasuje, ale nie chwalmy dnia...

Jeszcze tylko fotka z teksturą - nie schodzi się idealnie, nie jestem w stanie ustawić tego idealnie, ale myślę że zachowanie właściwego kierunku starczy w zupełności, tym bardziej że w miejsca łączeń przyjdzie jeszcze lina.

Czasu nie miałem ani w ząb, co w połączeniu z totalnym brakiem zdolności dało ciekawy efekt (model na 2 godzinki robię już prawie miesiąc).
Kilka części poszycia trzeba sklejać na styk, co powinno być dobrym ćwiczeniem dla początkujących modelarzy.

Szkielecik i połowa poszycia:

Dzisiaj wreszcie znalazłem nieco czasu i dokończyłem poszycie, niestety dopiero na drugiej połowie wpadłem na pomysł żeby papier nieco wytłoczyć:

Efekt jest o wiele ciekawszy:

Gotowy kadłub:

I stan obecny, czyli dodane liny opasające pęki trzciny:

Pseudo galeria pod spodem:



   
Cytat
 atst
(@atst)
Połączone: 1 sekunda temu
Wpisy: 0
 

Mam ten model w prezencie od Ciebie i czeka sobie na swoja kolej.
Podobnie jak u Ciebie czasu nie mam właściwe wcale i na razie tylko tworze "kolejkę do klejenia", a czasem coś sobie podłubię.
Tak czy owak - model fajny i chyba jedyny w tej materii. Może coś większego byś wykombinował tym klimacie, może mały okręt wojenny albo coś.
Jedyne co mnie drażni, to to że nie wiem jak rozwijać tak poszycie jak w tym modelu 🙁 Zwykła bryła jakoś dam rade, ale jak tutaj - czarna magia.



   
OdpowiedzCytat
Udostępnij: