Nie mogłem się oprzeć i ruszyłem z następnym samolotem. Przyznam, że wybór był trudny ponieważ messerów jest bardzo dużo na rynku, ale do ostatecznej rywalizacji dotarł ten od pana Marka i pana Emila Zarkova (słowacki). Zdecydowała łatwość w pomniejszeniu i ewentualnych korektach. Model p. Pacyńskiego jest całkowicie w wektorach, a jego konkurent ma malowanie wykonane w bitmapach.
Model kupiony na stronie http://cadbest.com, czyli u p.Zarkowa
No to pokibicuję. Chyba fajny wybór, wprawdzie ja sklejałem dwukrotnie projekt Bf-109E Pana Pacyńskiego w skali 1:33 a nie w 1:50, to myślę, że ten w 1:50 powinien być równie dobrze spasowany. Moja rada - popraw pasy przy fotelu pilota. One musza zwisać swobodnie a nie być wygięte w pałąk. Wiem, że pewnie instrukcja tak głupio pokazuje (tak było w opracowaniu 1:33) ale to chyba jakiś feler instrukcji. Pasy opadają pod wpływem grawitacji, są miękkie (skóra, albo tworzywo sztuczne) > Aby były tak wygięte to musiałyby być z jakiegoś twardego materiału, a wtedy nie mogłyby się układać na pilocie... Zrób to póki masz czas - tzn. przed zamknięciem kabiny - no chyba że zrobisz otwartą.
Pasy poprawione, puki co to panuję zostawić kabinę otwartą. Chyba,że sobie nie poradzę z owiewką otwieraną na bok.. Prace ruszyły więc kilka zdjęć. Tradycyjnie model składam na własnej podstawce. Niewiele będę musiał dokładać od siebie bo pan Marek przewidział oddzielne stery. Zrobiłem obracające się śmigło i spróbuję dodać klapy. Do tej pory pomimo pomniejszenia elementy pasują do siebie, chociaż tradycyjnie wręgi są minimalnie za duże i trzeba docierać papierem ściernym. Jedynie element osłony silnika ten ostatni jest o 1mm za krótki, ale dopiero na koniec jak będę doklejał śmigło do kadłuba to wytnę tam większy otwór wzdłuż linii i wstawię odpowiednią wstawkę, aby za bardo nie rzucała się w oczy.
pierwsze segmenty i szybka nie są jeszcze wklejone tylko włożone na sucho.
Super Ci wychodzi sklejanie tego modelu. Czysto i dokładnie. Aż nie mogę uwierzyć, że to drobiazg w skali 1/50... Mam radę co do szybki - skoro jej jeszcze nie wkleiłeś to spróbuj może poprawić jej kształt. W wersji E-4 tylna część oszklenia ma przekrój trapezu z ostrymi rogami (zaokrąglone rogi miała wersja E-1 i E-3). Co do pierwszego segmentu to fakt, że mogło coś Ci nie "zagrać". Ja sklejałem ten Bf-109E w skali 1/33 i tez tam brakowało około 1-1,5 mm. Żadna sztuka poprawić - widzisz tam jest taka klapka. Wystarczy ją dorobić w nieco większym rozmiarze i nakleić na segment. Przy okazji będzie ona bardziej trójwymiarowa i zakryje łączenie segmentu od spodu. Same zalety 😉 Tu masz fotkę jak mi to wyszło:

RAVEN6 - ta szybka to tylko taka wstawka, aby zabezpieczyć cienkie paski przed zmasakrowaniem. Zostanie wymieniona na taką z ostrymi rogami. Co do klapki to się zastanawiam, czy wycięć ten kawałek i wkleić łatkę na tym samym poziomie, czy zrobić tak jak ty radzisz. Ale twoje zdjęcie pokazuje, że twoja metoda jest ciekawsza.
Witam. Podoba mi się to co już wykonałeś. Z tym ,,kopytem" do sklejania modelu to świetny pomysł. Masz pewność, że nic się nie zwichruje i wszystko będzie pod odpowiednimi katami lub proste, tam gdzie ma być. Kibicuję dalej.
Co do klapki to się zastanawiam, czy wycięć ten kawałek i wkleić łatkę na tym samym poziomie, czy zrobić tak jak ty radzisz. Ale twoje zdjęcie pokazuje, że twoja metoda jest ciekawsza.
Polecam moją metodę 😉 Uważam, że jest ona po prostu bezpieczniejsza. Jak będziesz wycinał otwór to zawsze jest ryzyko, że coś Ci się postrzępi, rozerwie, no i że "wstawka" nie będzie idealnie dopasowana i powstaną szpary. Z tego co widzę to model masz w wersji do samodzielnego wydruku. Nie ma więc obawy, że naklejana klapka będzie zbyt gruba i będzie się odznaczać. Możesz przecież wydrukować części z kolorem żółtym na zwykłym papierze a nie na kartonie. I taką klapeczkę, dociętą z papierowego wydruku nakleić na wierzch. Powinno być wtedy prima sort. Szkoda byłoby coś schrzanić, bo model wychodzi pięknie - jest czysto, dobrze spasowałeś części, kołpaczek jest tip-top, a samo malowanie modelu ekstra (ZG. 1 Wespe!). Nota bene ponoć proArte ma wydać Bf-109E w tym samym malowaniu w skali 1/33.
Mała aktualizacja:
Powstało usterzenie ogonowe. Właściwie bez problemowo. Nie wiem dlaczego ale podparcie statecznika poziomego wyszło mi o 4 mm za długie ale po przymiarce szybko i bez problemu odciąłem to i wygląda całkiem dobrze
Zrobiłem również szkielet skrzydeł aby przy następnym podejściu poszło szybciej i aby było mi łatwiej utrzymać symetrię ogona.
Bardzo ładnie to wygląda. Jest czysto i dokładnie. Łączenia segmentów są prawie niewidoczne. Jak na to patrzę to coraz bardziej nie mogę się doczekać zapowiedzianego przez proArte Bf-109E w tym właśnie malowaniu w druku offsetowym w skali 1:33.. Tylko kiedy to wreszcie będzie 🙁
Witam. Gratuluję ukończenia modelu. Czysto i dokładnie wykonany. Podoba mi się. Brawo !




































