Po Dewoitine D.520 przyszedł czas na Japończyka w ciapki. Model w opracowaniu pana Pacyńskiego, postaram się dorobić wnętrze, ruchome klapy i lotki oraz wytłaczaną kabinę. Zanosi się na długą i nierówną walkę, ale czego się nie robi dla darmowego modelu. 😉 Liczę na wsparcie moralne i praktyczne.
Aby można było zaliczyć temat do relacji kilka fotek:
Witam. Moje wsparcie już masz. Kibicuję.
Silnik już gotowy i na swoim miejscu. Niestety nie przemyślałem dobrze sprawy i zadowolony, że śmigła wyszły mi całkiem dobrze wkleiłem je na amen do kołpaka i teraz zaczęły się schody. Pierwsze co to okazało się, że cylindry musiałem wklejać od tyłu do środka okapotowania komory silnika. Cokolwiek robię muszę stale na nie uważać ,aby ich nie zniszczyć.
Co do opracowania to niestety w porównaniu z Dewoitine jest kiepsko: średnica wlotu powietrza jest za duża w porównaniu ze zdjęciami oryginału i brakuje górnego chwytu powietrza ( to co jest narysowany nijak się ma do prawdziwego). Najgorsze jest jednak to, że wszystkie oklejki są dziwnie rozciągnięte przez co na dolnych łączeniach wychodzi przesunięcie do 1 mm. Na razie te szpary zostaną zasłonięte skrzydłami, ale co potem z częścią ogonową. Najbardziej martwi mnie jednak utrzymanie symetrii kadłuba. bo wszystkie segmenty trzeba dopasowywać na oko.
Właśnie znalazłem te zdjęcia gotowe do pokazania, Niestety zakręciłem się i o nich zapomniałem. Na chwile obecną samolocik ma już dorobiony ogon. Jak go obfotografują to wstawię nowe zdjęcia, A na razie wspominki:
Wnętrze kabiny jest moją radosną twórczością, będę pierwszy raz próbował wytłoczyć kabinką.
Witam. Podoba mi się czystość i dokładność Twojego sklejania. No i powodzenie przy tłoczeniu kabiny.
Witam. Patrzą na numer z przodu stanowiska montażowego, to chyba było w wycinance ? Czy to przypadek i sam je ,,wykombinowałeś" ?
Stanowisko montażowe to moje dzieło, zrobiłem podobne do budowy D-520 i się sprawdziło. Pomaga utrzymać symetrię i chroni model, co jest szczególnie przydatne, gdy tempo budowy jest takie słabe jak u mnie.
Po ponad roku zakończyłem budowę tego samolotu. Powstawał tak długo, ponieważ był to model odpoczynkowy i robiłem go gdy miałem już dosyć innych projektów. ogólnie jestem całkiem zadowolony z efektu końcowego. Z oryginalnej wycinanki można zbudować całkiem fajny modelik. Ja dodałem od siebie ; atrapę silnika, dodatkowy Pierścień okapotowania sinika z wlotem powietrza przeszkloną kabinę, dorobiłem wnętrze, Oddzielne stery, lotki, klapy i wyciąłem wnęki podwozia. Najbardziej jestem dumny z pierwszej własnoręcznie tłoczonej owiewki.
zdjęcia są może troszkę za ciemne, ale już nie mogłem doczekać się odpowiedniej pogody. Albo cały czas ciemno i deszcz albo ostre słońce. Jeżeli będzie taka wola narodu to poprawie je.
Witam. Bardzo ładnie wykonany model. Podoba mi się. Gratuluję ukończenia.




















































