Witam wszystkich w relacji która na innych forach trwa już od pół roku, tu wam zaprezentuje w skrócie to co już powstało a resztę będę prezentować na bieżąco. A więc chodzi o model lotniskowca IJN AKAGI wydawnictwa ANGRAF, do modelu użyłem wszystkie dostępne zestawy wycięte laserowo które są wydane do tego modelu (szkielet, pokłady ryflowane, kratownice, zestaw detali) Sam model jest w całości malowany, poszycie piankowane oraz szpachlowane.




















Tak wygląda model na chwilę obecną, dodam że model mimo że jest sklejany nie w standardzie to nie napotkałem w nim na jakieś większe wpadki z którymi osoba zamierzająca skleić go w standardzie nie poradziła sobie.



Lubię sklejać szkielety kadłubów okrętowych, ale chyba na taką konstrukcję to bym się nie porwał. Próbowałeś zważyć ile kilo kartonu na to poszło?
Oczywiście model pierwsza klasa. Mam nadzieję, że masz duży kominek, aby zajął na nim swoje zasłużone miejsce jako największa ozdoba salonu.
Witam. Skoro na innym forum Twój model wzbudza dosłownie mój podziw to i na tym jest tak samo 🙂 . A poważnie chociaż sam okręt jest dla mnie trochę ....hmmmm powiedzmy dziwny przez swój wygląd, to podziwiam Twoje wykonanie go. I oczywiście kibicuję.
Warzyłem ten model 2 tygodnie temu to warzył 1,1kg więc troszkę masy ma a jeszcze dojdzie pokład który zamierzam zrobić z listewek więc także co nie co dojdzie jeszcze wagi. Miejsca jeszcze na ten model nie mam ale pewnie coś się znajdzie jak już będzie gotowy.
A mi się tam takie lotniskowce szczególnie podobają czekałem długo na wydanie AKAGI myśle że gdyby nie ukazał się w najbliszym roku pewnie wzioł bym się za KAGE z dom bumagi bo konstrukcja podobna.
Prace nad modelem cały czas trwają powstają kolejne drobne elementy, została pomalowana druga strona więc model jest już cały pomalowany ale także wziołem się za pokład który jak pisałem wcześniej będę robił albo z okleiny samoprzylepnej albo z foniru. Na początku chciałem użyć takiego drewna jak było w orginale czyli drewna tegowego (tu dziękuję dwóm kolegom którzy mi bardzo pomogli) jednak te drewno było bardzo ciemne i postanowiłem postawić jednak na wygląd więc kolorystycznie będzie podobnie jak w modelu może troszkę ciemniejsze.





Witam. Bardzo ładnie wyszło Ci to malowanie. Ja akurat dzisiaj pomalowałem pierwszą warstwą kadłub powyżej linii wodnej mojej Komuny.
Witam w końcu dostałem fornir więc będę eksperymentował z tym materiałem, udało mi się dostać fornir z drewna tekowego ale modifikowany i podklejony od spodu fizeliną co ma zapobiegać pękaniu, kolorystycznie wygląda niemal jak pokład z wycinanki.
Cenowo także przystępnie bo za arkusz 63cm x 33cm zapłaciłem 5zł.

Zaglądam stale do relacji. To jest wielki i skomplikowany model, tym bardziej malowanie jest tutaj wyzwaniem. A u Ciebie wszystko idzie i prędko, i sprawnie 😉 Trzymam kciuki 🙂
Witam wszystkich po raz kolejny prace nad pokłdem trwają niestety na listewkach jednak poległem, pocięcie tylu powtarzalnych listewek i szerokości ok. 0,8mm to za dużo na moje siły więc próbuje innych możliwości na razie przykleiłem cały kawałek forniru i muszę powiedzieć że także to całkiem fajnie wygląda dodam że sam fornir ma w sobie bardzo cienkie kreski które już same imitują troszkę układ listewek co bardzo fajnie wygląda jak dojdą jeszcze wszystkie pasy oraz flaga japoni powinno być dobrze, wiem że poszłem troszkę na łatwiznę no ale czasami trzeba iść na kompromis by nie zepsuć efektu końcowego.
Dodam jeszcze że może uda mi się jednak wygrawerować lserem układ listewek jestem w trakcie przerabiania no corelu pokładu pod laser, więc jak wszystko dobrze wyjdzie ten pokłąd który robię teraz zastąpie tym wygrawerowanym.
Łączenia forniru ułożyłem w takich miejscach gdzie będą szare linie oraz flaga więc łączenia będą niewidoczne.
Witam. Co tu dużo pisać - efekt świetny !
Witam. Kształt tych działek pasuje mi bardziej do jakiegoś pojazdu z filmów S-F 🙂 Oczywiście wykonane świetnie.
Tomo, dzięki za relację. Rewelacyjny model. Uwielbiam pływadła ale nigdy nie potrafię sklecić kadłuba który choć trochę przypominał by coś jeszcze nie zezłomowanego 🙂 Dlatego będę zaglądał i kibicował.
Ja także mam zawsze problemy z kadłubem i nie zawsze to wygląda tak jak bym chciał, i właśnie to był powód dla którego trzymałem się od okrętów zdala, ale ostatnio strasznie mnie wciągneły, szczególnie z pod bandery IJN










