A więc przyszedł czas na kolejną relację z budowy okrętu, tuż przed galerią końcową z budowy Akagi postanowiłem popełnić kolejnego japońca by odpocząć troszkę od tych samolocików, wybór padł na Nagato po głowie chodziło jeszcze Takao oraz Mogami ale ostatecznie padło na Nagato. Sam model w 2d wygląda świetnie różnice odcieni o których wspominano w relacji Spychacza nie będą miały dla mnie większego znaczenia bo model będę robił standardowo jak na mnie czyli cały w całości malowany. Do modelu kupiłem jak na razie szkielet wycięty laserowo oraz pokłady grawerowane w drewnie, nie ma co się na razie za dużo rozpisywać tylko działać jak na razie na dwóch frontach no bo przecież jeszcze zostały samoloty do ukończenia w Akagi.
Na razie standardowo szkielet czekający na piankowanie.

Witam. No to kibicuję. Jakoś nie mam odwagi zabrać się za jakiegoś dużego ,,Japońca". Wydaj mi się, że są bardziej skomplikowane i mają więcej ,,dupereli" w porównaniu z innymi okrętami.
Witam, w budowie nastąpiła pierwsza wymuszona przerwa która została na szczęście szybko zażegnana mianowicie pierwszy szkielet poszedł do kosza, podczas piankowania coś poszło nie tak choć to końca sam nie wiem co bo to już mój kolejny szkielet który tak wypełniam i nigdy nic takiego nie wystąpiło, szkielet cały się zwichrował w każdym możliwym kierunku przyczyna jak pisałem nie znana, więc z kolejnym postanowiłem już nie ryzykować z pianką a po raz pierwszy zrobić podposzycie.
Prace idą pomalutku ale najważniejsze że do przodu.

Tak wygląda szkielet który został zapiankowany co prawda zdjęcie nie oddaje tego co się z nim stało ale nie było sensu ciągnąć to dalej bo i tak by z tego nic nie wyszło.

Razem ze szkieletem przyszedł także zestaw luf.

Witam w kolejnej odsłonie z budowy kadłuba Nagato, jak pisałem wcześniej miało być podposzycie ale chyba mnie przerosło i po dodatkowych wzmocnieniach postanowiłem jeszcze raz zaryzykować z pianką montażową tym razem poszła pianka firmy TYTAN, no i na szczęście szkielet tym razem wytrzymał i nic się z nim nie pożądanego nie stało. Model sobie 4 dni spokojnie przeleżakował by pianka spokojnie mogła urosnąć i wyschnąć tak by nic później z nią się nie robiło a dziś poszła pierwsza warstwa masy szpachlowej akrylowej by wyrównać największe nierówności. Tu najprawdopodobniej nie zastosuję szpachlówki na bazie utwardzaczy ze względu że i tak będę chciał zrobić imitację blach wiec idealna gładkość tak jak w przypadku Akagi nie będzie potrzebna.

Witam. Ja stosuję w takich przypadkach ,,Kit do drewna" firmy Fin akryl, kupowany w Bricomarshe. Szybko schnie, twardy i łatwy w szlifowaniu.
Szlifowania ciąg dalszy ale na szczęście już bliżej niż dalej, szlifowanie kadłuba to najgorsza dla mnie czynność podczas budowy okrętu jaka mnie może spotkać, ale jak już pisałem jestem na finiszu jednak postanowiłem na wszelki wypadek położyć szpachlę z utwardzaczem gdybym jednak nie zdecydował się na imitację blach, więc będę zabezpieczony na taką ewentualność a jak sami wiecie na wygłaskanie dna troszkę czasu potrzeba.

A mój czas zabiera jeszcze inny model co prawda nie kartonowy ale na ten model polowałem już kilka miesięcy 😉

Witam wszystkich jeszcze w tym starym roku, za cel dałem sobie skończyć w tym roku dno tzn. wygłaskać dno i je pomalować a że miałem po świętach dużo wolnego czasu więc cel udało się zrealizować, troszkę to wszystko trwało z małymi przygodami podczas piankowania ale na szczęście dno Nagato oficjalnie zostało wykonane, teraz prace przeniosą się na uzupełnienie elementów takich jak śruby stery itp. a na to wszystko pójdzie ostatnia warstwa lakieru.


Witam. Wykonanie kadłuba na mistrzowskim poziomie. Podziwiam.
Kolejny etap który już za mną to przyklejenie pokładu drewnianego, zastanawiałem się czy przyklejać go teraz czy dopiero jak będą burty ale postanowiłem teraz bo łatwiej dopasować w razie czego burty do pokładu niż odwrotnie. Zastanawiam się jeszcze czy go czymś zaimpregnować tak by go troszkę zmatowić, tylko nie wiem zbytnio czym, bo kolor wydaje mi się dobry, choć zdjęcia mogą tego tak nie oddawać.



Minęło już sporo czasu od ostatniej aktualizacji w tym czasie na mate trafiły już dwa nowe modele i Nagato troszkę przeleżał na półce, ale ostatni weekend troszkę przy nim poeksperymentowałem i zacząłem robić bąble oraz imitację blach, co z tego wyjdzie zobaczymy.


A tym czasem do kolekcji a zarazem w kolejce stanął kolejny model i tym razem to nie japoniec 😉

Witam. Podoba mi się podział blach. Jest delikatny i nie przesadzony. A co do Rodney-a, to pozytywnie zazdroszczę, że go będziesz sklejał i czekam na relację.





