Witam.
Projekt budowy Mystere IIC rozpoczęty został przed zaczęciem budowy HMS Aberecrombie, kontynuowany jest obecnie równolegle z budową okrętu, zwłaszcza, że wycinanie szkieletu okrętowego było nużące.
Założenia do budowy modelu:
- budowa bez impregnacji/kaponowania,
- brak lakierowania,
-użycie BCG jako kleju podstawowego.
Wycinanka:
- 4 arkusze, druk offsetowy, srebrny
- skala trudności 2/4
Budowa
Przy stosowaniu BCG należało "odrobić lekcję" z jego używania np. poprzez lekturę wpisów cevy z budowy Kamova A-7.
Model zaprojektowany jest na dwie wręgi, nie lubię tego rozwiązania. Sklejałem sąsiednie wręgi (przy użyciu Hemolu) w pary i umieszczałem w jednym z segmentów kadłuba (do ok 50% szerokości sklejonej wręgi).
Wręgi wymagały oklejenia paskiem z papieru 80 gram - były ok 0,5 mm za wąskie - zwłaszcza w przedniej części kadłuba, może to wynika z tego, że segmenty wycinam po wewnętrznej stronie linii obrysowej, ale tak samo obcinam przy łączeniach segmentów przy sklejce.
Przy budowie fotela pilota nie mogłem "połapać się" z oklejkami fotela (siedzisko i zagłówek - oklejki były zbyt długie lub ja coś przeoczyłem).
Wnęki z wylotem działek wymaga uwagi, zwłaszcza przy wrędze.
Schody zaczęły się jednak przy wklejaniu wnęk podwozia głównego. Nie zostało opisane, ani narysowane, w jaki sposób zamocować tą część w kadłubie.
Są dwie opcje:
1. doklejać do krawędzi segmentu (tak jak ja to zrobiłem),
2. wsunąć głębiej wnękę do wnętrza kadłuba do linii osi symetrii segmentu, obie wnęki powinny się stykać wewnątrz kadłuba.
Wnęka podwozia głównego - wklejona na styk do kadłuba




Widać, że coś się nie zgrało- trzeba podcinać. Wybrałem ten sposób ze względu na lepsze dopasowanie bocznych części wnęki do obrysu kadłuba.
Jeśli ktoś zdecyduje się na wariant 2 będzie miał mniej do podcięcia (wystarczy pod odpowiednim kątem przyciąć wycięcia wręgi płatowca - kąt wyznacza kształt wręgi). Przyda się również delikatnie naciąć miejsca w kadłubie stykające się z bocznymi ścianami wnęki. Wnęka nie będzie się wybrzuszała w miejscu łączenia z kadłubem - przy liniach wyznaczających obrys skrzydła na kadłubie.
Stosując sposób nr 1 - wnęka podwozia wpasowała się prawie idealnie do wycięcia w cz. H - szkielet skrzydła - poprzeczka pomiędzy dźwigarami.
Zamocowane skrzydło. Połączenie obu wręg wzmocnione cyjanoakrylem.

Dodatkowo dodałem od siebie wsporniki (kawałki kartonu) przy kadłubie - ułatwi to równe przyklejenia przejścia skrzydło- kadłub. W modelu nie przewidziano wręgi bezpośrednio przy kadłubie.
Podsumowanie
BCG okazał się się całkiem przyjemny w pracy. Szkielet skrzydła i skrzydła sklejone na BCG i wyszło całkiem dobrze - jak na pierwszy raz. W jednym miejscu tylko krowie żebro (ok 7 mm). Krawędź natarcia również kształtowana przy użyciu BCG.
Na zdjęciach wyszło więcej przebarwień niż jest w rzeczywistości. Jak się coś zabrudzi BCG zostaje ślad - wystarczy po zaschnięciu przetrzeć wilgotnym palcem i umieścić fragment modelu pod lampą na biurku do szybkiego wyschnięcia.
Witam. Jakoś nie mogę przestawić się i przekonać do klejenia BCG, cały czas kombinuję. Za to do formowania częścibardzo mi się podoba. Co do modelu to podaba mi się jak go sklejasz. Czysto i dokładnie. Tak trzymaj 🙂
Kolejna odsłona relacji z budowy modelu.
Na swoje miejsce trafiły elementy przejścia skrzydło-kadłub.
Jak widać coś poszło źle.



Miejscami wyszła szpara - łączenie skrzydła z przejściem na dolnej stronie w pobliżu krawędzi natarcia. Na sucho pasowało, po sklejeniu wyszło słabo. Kleiłem element pasując go od krawędzi spływu skrzydła, górna cześć, krawędź natarcia, część spodnia i na końcu wnęki podwozia. Nie wyszło to tak jak powinno.
Były dwie opcje:
1. zostawić,
2. poprawić.
Wybór padł na opcję nr 2
Klejone było na BCG i po wyschnięciu kleju udało się te elementu odkleić bez większego uszczerbku.
Po poprawkach.




Spasowanie przy krawędzi natarcia wyszło prawidłowe. Tym razem pasowałem tą oklejkę od wnęki podwozia i to było dobre posunięcie.
Jedynie zostało 2 mm naddatku przy krawędzi spływu płata (górna oklejka i dolna - od wnęki w stronę krawędzi spływu).
Ze względu na poprawkę skrzydła i dość delikatny karton (coś koło 160 gram ?) skrzydła zostały lekko "wymęczone", ale na półce i tak powinno być ok

W projekcie jest jednak błąd. Szkielet statecznika pionowego nie zgrywa się z poszyciem. Trzeba będzie ciąć szkielet/przesuwać wycięcie na wspornik statecznika pionowego.

[
--
Kabina - przymiarki.
Coś nie do końca pasuje. Kabina jest za wąska.



Dostosowana.
Trzeba było skrócić w tylnej części, trochę podgiąć ścianę za oparciem fotela pilota.
Poza powyższym należało skrócić goleń podwozia przedniego.
Podsumowanie
Jak widać sklejony. Po poprawkach oklejki - przejście skrzydła- kadłub model miał już być tylko sklejony do końca. Cóż mój błąd - trudno.
Większość moich uwag jest podobna jak te opisane przez Piotra D. z papermodels.
Sklejanie
Jednym z założeń do budowy było użycie BCG. Ten klej był klejem podstawowym. Montaż podwozia to cyjanoakryl, kabina to butapren.
BCG okazał się wymagający, ale przy bliższym poznaniu był bardzo przydatny i dobrze się z nim pracowało.
Problem pojawił się ze skrzydłami. Po kilku dniach poszycie zaczęło się marszczyć (brak podposzycia). Może wilgoć ? Pólka z modelami stoi przy oknie (było uchylane). Finalnie został polakierowany dupli-colorem - model ze srebrnego stał się srebrno szary.








