Witam,
Jestem Piotr, mam 12 lat. Modelarstwem zajmuję się od około 4 lat. Niektórzy mogą kojarzyć mnie z czarnego forum 😛 Model ten dostałem za darmo od Tarona za przeprowadzenie jego relacji. Model przyszedł do mnie wczoraj, więc gdy miałem trochę czasu zabrałem się za niego. Model będzie malowany, bo jakoś nie przemawia do mnie jasno szary kolor. Więc zaczynajmy!
Najpierw okładeczka:

Nakleiłem wręgi na tekturkę piwną 1mm i wyciąłem:




Skleiłem szkielet kotła:



Okleiłem poszyciem i wykonałem wstępny szlif papierkiem ściernym 300:




Niestety popełniłem strasznego babola, przykleiłem nasadę koła zębatego z drugiej strony niż trzeba :angry: , ale na szczęście już to poprawiłem (na zdjęciu jest jeszcze źle):


Dokleiłem tylną część kotła, oczywiście wcześniej oszlifowaną papierami ściernymi, wstępnie 300, a potem 400:

...oraz wyszlifowałem na gładko przednią i tylną ścianę:




W tylny otwór kotła wkleiłem wnękę:

Dorobiłem nasady i pokrywę kotła:


c.d.n
Witam. No to kibicuję. Początek obiecujący. Czy po papierze 300-tce nie będzie przy malowaniu ,,kłaczków" ? Ja stosuję na koniec papier 1200 i wtedy wszystko jest idealnie gładkie. Jakimi farbami planujesz malować ?
Borowy, może rzeczywiście przesadziłem z ta 300, bo właściwie nie pamiętam jakiej gradacji jest ten papier 😆 Malować będę 6 matt od revella, rdzawy wash zrobię z mocno rozcieńczonego 85, też od revella.
No no... świetny model sie zapowiada. Nieco mi głupio że 12latek klei lepiej ode mnie :S 😉 🙂 🙂
Witam, to znowu ja 👿
Ostatnio jest mało czasu na robienie modeli, ale jakoś coś tam robię.
Penydarren robi się coraz większy.
Zamocowałem mocowania koła zamachowego i zębatego (dla sklejających ten model dodam, że trzeba te elementy dobrze nasączyć ca, by były sztywne i mocne):

Zacząłem wycinanie kół, doszedłem do wniosku, że wycinanie ich w całości daje zły efekt:

Tu z dołączoną obręczą:

Koło zębate (jeszcze nie nasączone i nie obrobione)

Dokleiłem, hmnn.., kurde nie wiem co to jest:

Skleiłem tłok pary:

Największa część modelu, koło zamachowe:

Wszystko złożone na sucho:


Ośrubowałem wszystko śrubami wykonanymi takim sposobem: nasączyłem krawędź ca, potem wyciąłem wąski pasek, pociąłem i gotowe!:

Tłok pary doklejony:

Oj, coś się druk uciął:

Wspornik osi:

Przykleiłem ramiona od tłoka parowego:


Zacząłem kleić, zbiornik na popiół (to to?)



Komin musiałem przerysować na cieńszy papier, bo ten zestawowy łamał się przy zwijaniu:


Zrobiłem kolanko:


Fajka pokoju sklejona:

Nasada komina:

Dokleiłem zawiasy:

No i na koniec w nagrodę, że wytrwaliście oglądanie zdjęć łopatka i wiaderko 😆 :

c.d.n
Witaj.
Zazdroszczę umiejętności 🙂
Świetna relacja. Z uwagą przyglądam się Twoim poczynaniom.
Brawo B)
Dzięki 🙂
Witam, już w nowym roku:)
Nadal mało czasu na robienie modeli, więc dlatego taka mizerna aktualizacja...ale jednak coś. Od wczoraj wstaw.org ma chyba jakieś przeciążenie, dlatego wstawiam zdjęcia z photobucketa...
Koło zębate:

Zębatki poruszające kołami:

Nity komina:

Wiązary:

Jakaś dźwigienka:

Element tłoka parowego:

A przy tej części miąłem dylemat, czy zrobić ją tak jak w wycinance (z lewej), czy z kawałków tektury 1mm nasączonej ca:



c.d.n.
Witaj. Mam jedną uwagę odnośnie zdjęć.
Pomyśl nad zmianą tła gdy je robisz. Zamiast brudnej maty podłóż pod element zwykłą kartkę papieru.
Nie dość, że będzie to lepiej wyglądać, to jeszcze wyeliminujesz problem ostrości.
W tej chwili na niektórych Twoich zdjęciach aparat skupia ostrość na liniach maty, zamiast na zrobionym elemencie.
Pozdrawiam noworocznie 🙂
Gregor, mogę podkładać kartkę, rzeczywiście ostrość może być lepsza, po prostu w wielu relacjach widziałem zdjęcia robione prosto na macie, więc dlatego tak robiłem.
Chciałbym tak kleić mając 12 lat 😉 Z tłem słuszne uwagi- mniejsze części czy modele warto ustawiać na kartce, a większe na bristolu.
Witajcie!
Po prawie pół roku dojrzewania lokomotywa wreszcie została skończona;)
W sumie dorobiłem resztę kół, kilka detali, doczepkę oraz podstawkę. Podstawa to styropian posypany pyłem lessowym, z doklejonym tłuczniem, podkładami z balsy oraz szynami z kartonu pomalowanymi na brązowo i pobrudzonymi pigmentami. Wszystko zalane washem z czarnej farby dla utrwalenia i pocieniowania podstawki. W niektórych miejscach teren pobrudziłem miksturę wikolu i czarnej farby matowej, przez co uzyskałem półmatową mieszankę bardzo podobną do smaru. Co do samej lokomotywy, dorobiłem jej resztę części, pomalowałem i pobrudziłem pigmentami, a w miejscach ruchomych dodałem imitację smaru w postaci fresh engine oil effect od AK Interactive. Wagon doczepka wyłożony jest balsowymi deskami porysowanymi szczotką drucianą w celu uzyskania głębszej faktury drewna. Po przemyśleniu dorobiłem także skrzynię na węgiel, której nie było w zestawie. Drewniane elementy zostały pomalowane zestawem Wood effects również od AK Interactive. Łopata i wiadro zostały pomalowane na czarno i przetarte suchym pędzlem w kolorze srebrnym. Węgiel z racji niedostępności prawdziwego zrobiłem ze spalonej szmaty. Chciałem jeszcze podziękować wszystkim, którzy komentowali w tej dość krótkiej wielkościowo relacji. No więc dość ględzenia, czas na zdjęcia:



































