Co prawda, relacja na innych forach trwa już jakiś czas, ale że do końca jeszcze nieco zostało, to pozwolę sobie zacząć ją także tutaj. Na obecną chwilę, mam z grubsza zrobiony kadłub, wraz z belka ogonową i statecznikami, szkielety skrzydeł, a aktualnie walczę z wyposażeniem części dziobowej. Sporo jak na model samolotu tej drobnicy w dziobie ale warto moim zdaniem. Poniżej garść zdjęć z dotychczas zakończonych prac:

Kibicuję bo mam ten model,wiem że szybko się za niego nie zabiorę.Jest tam przerażająca ilość drobnicy.Powodzenia.
Witaj, faktycznie jest trochę tych mały elementów, ale dość szybko znikają z arkusza :), po prostu sporo ich idzie jednorazowo do detalu, który tworzą także jest to do ugryzienia :).
Witam. Wybrałeś bardzo ładny model. Jak byłem w wojsku to kilka miesięcy spędziłem na lotnisku w Mińsku Mazowieckim, znaczy się obok Mińska :). Latało tam kilka Iskier, ale srebrzaków. Nie tak fajnie pomalowanych jak model, który tworzysz. Jedyne co mógłbyś poprawić to retusz w niektórych miejscach. No chyba, że w realu tego nie widać, a wyolbrzymia to aparat foto 😉
Witaj, aparat jest niestety okrutny dla mojego retuszu w tym modelu, przyznaje, że nie jest on najwyższych lotów ale w realu widać go przede wszystkim na zbiorniku płynu dymotwórczego, poza tym jest ok, nie chcę już za bardzo poprawiać żeby nie było gorzej.
Ostatnio udało mi się kupić Iskrę z GPM właśnie w srebrnym malowaniu - o której wspominał Borowy.
Samolot ten czeka na wenę twórczą, i nie wiem czy właśnie dzięki Twojej relacji nie wezmę jej w wolnej chwili na warsztat.
Fajnie Ci to wszystko wychodzi, chociaż retusz tu i ówdzie wyłazi.
Adam
Rzadko udaje się zrobić coś konstruktywnego dłubiąc w nosie, ale tym razem mi się udało. Cóż perfekcyjnie nie jest ale jestem ogólnie zadowolony. Na zdjęciach retusz genialny nie jest, na szczęście jest ok na żywo, niestety o ile tutaj widać jako tako te wszystkie kable, to w tzw. realu już nie koniecznie, dobrze że chociaż część elektryki jest żółta, to się trochę rzuca w oczy. Po sklejeniu wszystkiego, udało mi się zdobyć monografię z Kagero. No i cóż, bubel z mojej strony jest taki, że złączki przewodów pneumatycznych zrobiłem w kolorze mosiądzu, i one takie faktycznie są tyle, że powlekane ocynkiem czy czymś więc powinny być srebrne. Ogólnie nie wiem czemu, autor część elementów pneumatyki zrobił do zwijania, a część jako płaskie. Te płaskie zastąpiłem zwiniętymi, żeby już wszystkie były takie same. Wersja akrobacyjna Iskry jest dość uboga w wyposażenie części dziobowej w porównaniu do wersji szkolnych i bojowych dzięki temu można zrobić w modelu praktycznie wszystkie elementy z oryginału. Przeglądając zdjęcia w necie i w Kagero, zauważyłem że te Iskry z zespołu akrobacyjnego też nie są identyczne między sobą jeśli chodzi o kolory okablowania itd, wpływ na to pewnie miały inne serie produkcyjne, remonty itp. Powstał też stożek, zakładany na dziób, nie wsuwałem go na wręgę bo jest on dość ciasno spasowany i potem mógłby być problem ze zdjęciem albo skończyło by się jakimiś uszkodzeniami.

Witam. Pierwszy raz widzę, że ,,dłubanie w nosie" jak to piszesz, przynosi tak fajne efekty 🙂
Nie raz się uda jak widać :D.
Ze względu na narodziny potomka, prace przy modelu były wstrzymane ale powoli wracam w rytm :). Na szczęście to hobby nie jest hałaśliwe ani toksyczne :). Tak więc powstał szkielet skrzydeł wraz z lotkami i klapami, powoli też będzie to oklejane poszyciem.
Po wstępnych przymiarkach wszystko pasuje idealnie. Na początku zrobiłem szkielet jednego skrzydła z zestawu laserowego. Cóż zestaw ma się nijak do wycinanki, nie pasuje w zasadzie nic, pomijam już wysokości wręg, nie pasuje też kształt linii natarcia, ani odległości pomiędzy wręgami, ale co ciekawe ogólna długość obydwu szkieletów jest taka sama. Na zdjęciu poniżej położony jest laser na szkielecie zrobionym z wycinanki. Na czerwono linia natarcia z lasera, a zielona to prawidłowa wycinankowa. Zaznaczyłem, też kółkami różnice w otworach i nacięciach do montowania klap i lotek.
Witam. No to gratuluję potomka, nich się zdrowo chowa. I przyuczaj do modelarstwa od małego :cheer:
Dziękuję, i oczywiście że młody będzie zarażany bakcylem modelarstwa :). Najpierw zaczniemy od lego :).
Nie ma co tracić czasu, lecimy dalej. Skleiłem oprofilowania skrzydło-kadłub , nie było tak źle jak się zapowiadało chociaż ideał to też nie jest. W momencie robienia fotek na lewym skrzydle było to jeszcze dość świeże więc łączenie górnego oprofilowania z dolnym nie było na ów moment sklejone. Wnęki podwozia wymagają małego retuszu, potem dodam okablowanie i można będzie myśleć o podwoziu głównym. W tym momencie robi się goleń przednia, naprawdę sporo drobnicy i drutologii ale efekt niezły. Patrząc na to jak będzie to wszystko delikatne to naprawdę chyba nie ma wyjścia tylko robić podstawkę. Przednia goleń będzie zamontowana prawie jak w prawdziwej maszynie, więc punkty styku z kadłubem będą minimalne, a to w mojej ocenie wyklucza stawianie Iskry bezpośrednio na półce. W obecnym mieszkaniu nie mam niestety miejsca na ekspozycje z podstawkami więc latadło będzie musiało trafić na kilka miesięcy do pudła, ale lepsze to niż uszkodzenie tych filigranowych elementów.

Golenie to znienawidzone przeze mnie elementy w budowie samolotu 😉 Trzeba pomyśleć nad prezentacją "w locie" 😉 Tobie wyszło super!
Biało- czerwone Iskry widziałem na pokazach w Mielcu, podczas których akrobacje eskadry zapadły mocno w pamięć, więc osobiście odpuściłbym "uziemienie" modelu 😉
Ja od samego początku robię model z zamysłem postawienia go na kołach, z tego względu robiłem wnętrze sekcji dziobowej. Oczywiście w locie prezentował by się świetnie, ale szkoda by było włożonej pracy w detale. Ja też nie przepadam za robieniem goleni ale cóż wyjścia nie ma :D.
Od jakiegoś czasu mogę się cieszyć normalnym aparatem wiec zdjęcia powinny być już lepsze. Muszę się jeszcze przyzwyczaić, że tu mam normalny zoom optyczny i nie muszę aparatu przysuwać do obiektu ;). Także, myk 45 elementów i mamy goleń przednią, powoli powstaje teraz podwozie główne, gdzie np. nożyce mają 28 elementów :). dobre makro jest niestety bezlitosne dla mojego wykonania :(.
Przy okazji zauważyłem, że znów urwał się kranik odpowietrzający no i tym razem się zgubił :angry: .

Witam. Świetnie wszystko wygląda, tylko tak niezbyt podoba mi się ta opona 🙁
A cóż jej dolega? Jeśli chodzi o to, że boki są niższe niż bandaż na środku to tak ma być, Iskra ma właśnie taką nietypowa oponę. Dół jest dość mocno zeszlifowany, ale patrząc na zdjęcia opona w zależności od wersji samolotu bywa jeszcze bardziej ugięta. Na zdjęciach guma dość mocno się błyszczy ale zapewniam, że jest to mat jak skurczybyk 😉 i tzw okiem nieubranym nie widać niedoskonałości wyciągniętych przez makro i flesz.
Witam. Trochę mi nie pasowała 🙂 na trzecim zdjęciu. Ale dzięki wyjaśnieniom cofam poprzednia opinię 😉
