Walrus Mk.II Super ...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Walrus Mk.II Super Model 4/97 czyli starych modeli koszmar

11 Wpisy
1 Użytkownicy
0 Reactions
1,451 Widoki
 atst
(@atst)
Połączone: 1 sekunda temu
Wpisy: 0
 

Wziąłem na matę tytułowy model wydany bez mała 20 lat temu nakładem wydawnictwa Super Model. Zacząłem go kleić, bo po pierwsze nigdzie nigdy nie widziałem choćby relacji z budowy, po drugie wydawał się prosty i po trzecie potrzebowałem relaksu po długachnym i wielce wkurzającym remoncie.
Cena na okładce, jak widać 3,99, bardzo dobrze oddaje jakość modelu - jest adekwatna na 100%.

Od razu rzuca się w oczy papier, a właściwie karton, na którym model wydrukowano. Można by z niego zrobić karton na buty i pięknie by się nadawał,. Dziwna, ręcznie kreślona instrukcja, numeracja do przyklejenia wydrukowana na częściach w widocznych miejscach. Nity narysowane za pomocą linii z kropek, więc nijak się nie pokrywają. Oznaczenia samolotu wydrukowane na okładce z tyłu do samodzielnego wycięcia i naklejenia.

Ja jednak się zaparłem - będę kleił Morsa.

Na początek porozcinałem poszycie (było zaprojektowane jako całe pudełko klejone na listki) i podłogę z dachem podkleiłem na tekturę i tak zmontowałem całość przodu kadłuba. Niestety części nie są symetryczne, ale nie przycinałem nic podczas klejenia, bo ciężko wyczuć które przycięcie da lepszy efekt. Ale o dziwo dało się toto złożyć w jedną bryłę i po doklejeniu oszklenia mam już tyle, co widać na zdjęciach.

Ale coby nie było tak ponuro - kleję ten model z nieukrywana radością i uśmiechem na twarzy. Mimo wymienionych wad, model ten ma klimat ręcznie kreślonego modelarstwa kartonowego z lat 90-tych, który mi zawsze najbardziej odpowiadał.
Za niedługo ciąg dalszy 🙂
Adam



   
Cytat
(@Borowy)
Połączone: 1 sekunda temu
Wpisy: 0
 

Witam. ,,kleję ten model z nieukrywana radością" i to jest według mnie w modelarstwie najważniejsze. Kibicuję w budowie bo ciekawy model wybrałeś.



   
OdpowiedzCytat
 atst
(@atst)
Połączone: 1 sekunda temu
Wpisy: 0
 

Tak teraz się prezentuje mój model:

Teraz czas na dolne płaty.
Adam



   
OdpowiedzCytat
 atst
(@atst)
Połączone: 1 sekunda temu
Wpisy: 0
 

A tutaj efekt moich nocnych zmagań z modelem.
Niestety nie dało się z wycinankowych części skleić podpór pod silnik, bo za gruby papier i się rozwarstwiał. To da się obejść - dorobiłem nowe z cieńszego barwionego kartonu, ale przy silniku brak jakiejkolwiek sensownej instrukcji czy opisu, szczególnie fragmentu z silnikiem. Nie wiadomo w jakiej odległości od korpusu wkleić silnik czy później śmigła - dlatego te elementy dokleję, jak będą gotowe górne skrzydła.
Dolne płaty - pasują do kadłuba, ale przerobiłem szkielet, bo nie dałoby - według mnie - to przykleić do kadłuba tak, jak chciał autor.
Końcówki skrzydeł - z lekka przerobione, bo nie zrobiono tam nic, aby to się dało jakoś skleić - po prostu wyciąłem małe "listki" i odpowiednio ukształtowałem końcówki - jakoś wyszło 🙂
Co do krawędzi natarcie - po 15 minut przeciągania po krawędzi stołu + od wnętrze z lekka zmiękczenie wodą.

--



   
OdpowiedzCytat
(@Borowy)
Połączone: 1 sekunda temu
Wpisy: 0
 

Witam. Tempo sklejania olbrzymie 🙂 ale na szczęście jakość na tym nie cierpi. Podoba mi się to co juz wykonałeś.



   
OdpowiedzCytat
 atst
(@atst)
Połączone: 1 sekunda temu
Wpisy: 0
 

Dzięki.
Powiem Ci szczerze, że na każdym kroku coś nie pasuje, lub po prostu brak jest "pomyślunku" w projekcie i trzeba po swojemu robić.
Nie zmienia to faktu, że będę szczęśliwym posiadaczem Supermarine Walrus Mk.II - i to naprawdę jednym z nielicznych w Naszym pięknym kraju.
A co do tempa, to teraz będzie wolniej, bo zaczynam popołudniówki w pracy, a mi się najlepiej wieczorami klei.



   
OdpowiedzCytat
 atst
(@atst)
Połączone: 1 sekunda temu
Wpisy: 0
 

Walki ciąg dalszy.

Płaty górne niestety nie są dobrze zaprojektowane: nie pasuje środkowa część do zewnętrznych płatów, krawędzie natarcia góra i dół nie są równoległe, miejsce przyklejenia znaków przynależności na prawym płacie górnym zaznaczono od dołu, miejsca przyłączenia wsporników na górnym i dolnym płacie się nie pokrywają. Ale da się to wszystko obejść - trzeba tylko pić duuużo melisy, ciągle przymierzać docinać i jakoś to da się zmontować w całość.

Efekt - mimo wszystko - bardzo mi się podoba, nie tylko ze względu na ciekawą bryłę samolotu, ale przede wszystkim, dzięki dobrej zabawie w modelarstwo.
Warto i takie modele kleić, bo i czas fajnie płynie, a i sprawdzić się można 🙂

Teraz wykończę silnik, śmigła, dodam wsporniki pod środkową część płata.



   
OdpowiedzCytat
(@Karol1985)
Połączone: 1 sekunda temu
Wpisy: 0
 

Cześć.

Pisząc krótko.
Z tego brzydkiego kaczątka rośnie ładny łabędź 🙂
Mimo problemów jakie napotkałeś w trakcie budowy model prezentuje się bardzo przyzwoicie.
Mam nadzieję, że melisa Ci się jeszcze nie skończyła i starczy jej na przedstawienie galerii końcowej.
Czekam na resztę.



   
OdpowiedzCytat
 atst
(@atst)
Połączone: 1 sekunda temu
Wpisy: 0
 

Będzie galeria - a jak 🙂
Dzisiaj siedziałem i zrobiłem nowy silnik i śmigło. Dorobiłem też kilka drobnych elementów których próżno szukać w projekcie.
Postaram się dzisiaj wykończyć ogon i wezmę się za pływaki pod skrzydłami.
A model robi bardzo fajne wrażenie - wielgachne dwa płaty z pajęczyną linek i wsporników nad dziwnym kanciato-pękatym kadłubem. Fajny 🙂



   
OdpowiedzCytat
 atst
(@atst)
Połączone: 1 sekunda temu
Wpisy: 0
 

Model gotowy.
Zapraszam do działu Galeria 🙂



   
OdpowiedzCytat
(@Karol1985)
Połączone: 1 sekunda temu
Wpisy: 0
 

Pędzę, lecę, biegnę czy prędzej do Galerii 🙂 bo tym jednym zdjęciem to zrobiłeś tutaj tylko masę apetytu na więcej 🙂



   
OdpowiedzCytat
Udostępnij: