W galerii model okrętu ORP Wilczur sklejony dla odprężenia w tydzień 🙂
Model jak na swoje lata wzorowo spasowany, klei się go pięknie, zero stresu przy maksimum radości 🙂
Widać ręczne klejenie: niektóre elementy (podstawa działka, słupki relingów) nie są osadzone symetrycznie wzdłuż osi okrętu.
Na niekorzyść wypada tylko papier, suchy, łamliwy i jakiś taki gruby.
Okręt, chociaż mały, to bardzo fajnie się prezentuje, a to dzięki ładnej i zwartej sylwetce i dużej i ilości elementów na pokładzie.
Ja od siebie dodałem tylko szybki w bulajach i gustowną podstawkę 😉
Pierwszy raz też zrobiłem całe olinowanie i relingi. Wyszło według mnie średnio w tej materii, ale cóż - człowiek uczy się całe życie.
Niektóre elementy dorabiałem od siebie, nie z wycinanki i malowałem je farbami Vallejo, ale niestety po lakierowaniu trochę kolor się "pogłębił" i malowane części ściemniały.
Mam w planach tez inne takie okręciki z MM więc powinno być już teraz tylko lepiej.
Witam Fajne maleństwo. I czas sklejania dobry 🙂 Z czego robiłeś olinowanie ? Cały czas chodzi mi po głowie sklejenie Wilczura ale z AH i pomniejszonego do skali 1:200, bo w takiej mam inne okręty, a chciałbym żeby były porównywalne wielkościowo.






