F-14 Tomcat już trafił do pudełka, a Ki-44 Shoki czeka na wymianę klap, więc pora zacząć coś nowego. Padło na czołg rozpoznawczy Sd. Kfz. 265 Z Kartonowego Fana (wkładka z numeru 08/2001). Wiem, że model ma złą opinię, ale mam dwa egzemplarze więc może coś ulepię. Zacząłem od gąsek opracowanych przez QN-ia. Będę je powoli dłubał przez cały okres budowy, więc mnie może nie wykończą.
Szkielet złożyłam w całość. Wszystkie elementy zawczasu pomierzyłem i porównałem z odpowiadającymi im elementami poszycia. Faktycznie niektóre części były za szerokie o 1 mm i kąty nachylenia pancerza nie bardzo pasowały do siebie. Niestety podczas oklejania szkieletu okazało się, że w niektórych miejscach przesadziłem z tymi zmianami i musiałem to korygować na gotowej kostce szkieletu.
Kadłub postanowiłem wzbogacić o otwierane dziczki boczne i właz górny oraz wlot do wentylatorów. Wnętrza nie zamierzam dorabiać, ale uważam, że takie uchylone drzwiczki ożywiają model. Planuję dodać imitacje nitów i zawiasów którre pominięto w opracowaniu.
Skleiłem kiedyś Panzer jedynkę wersje A i B (Super Model i Modelik) i właśnie Twojego Sd.Kfz.265.
Bardzo mi się ten pojazd podoba.
Twoje wykonanie też super, więc będę często zaglądał 🙂
Witam. No to kibicuję w budowie i podziwiam za samodzielne wykonywanie gąsienic.
Super wychodzi. Też będę podglądać.
Chciałem wstawić te zdjęcia wcześniej, ale awaria forum zniweczyła moje plany. Teraz nadrabiam to.
Powstały wózki kół nośnych. Musiałem troszkę w nich pozmieniać. Pierwsze co wydało mi się dziwne to to, że osie wózków kończyły się na jednej stronie wózka potem była przerwa i po drugiej stronie były spięte tym potężnym ceownikiem. Może i tak to było skonstruowane w oryginale, ale w modelu groziło to rozjechaniem się wózka pod ciężarem modelu. Dodałem więc przedłużenie tej osi na przestrzał. inna rzecz to odległości pomiędzy kołami. Koło na wahaczu styka się z kołem napędowym, a koła środkowe stykają się wzajemnie. Teraz już niewiele mogę z tym zrobić. Ale jakby ktoś chciał zbudować ten model to dobrym pomysłem byłoby cofnięcie otworu tylnej osi w kadłubie o około 2mm a osi koła na wahaczu o 1,5 mm.
Brakuje mi jeszcze 13 gąsek do zamknięcia gąsienicy i zrobienie wahacza ze sprężyną aby zakończyć napęd.
Ponawiam pytanie o ten przedmiot na błotniku.
To jest obecny stan modelu, zostało mi kilka drobiazgów do zrobienia i końcówka drugiej gąsienicy, czyli jeszcze miesiąc i skończone. Zawieszenie na amortyzatorze to moja inwencja, bo w opracowaniu był to prawie płaski element. Niestety z daleka widać, że w wycinance były aż cztery różne odcienie koloru i model wygląda troszkę pstro, ale to już taki urok starego opracowania i standardowego klejenia.
Witam. Świetny model będziesz miał w kolekcji. Podoba mi się to co już wykonałeś.
Tak się złożyło, że jednocześnie zakończyłem trzy modele, więc się nimi chwalę. Model miał być washowany dla wyrównania kolorów jednak próbka na dorobionym elemencie mnie zniechęcała i zdecydowałem, że lepiej, żeby był taki różnokolorowy niż w koszu na śmieci. Model stary i wydany niestarannie, nie polecam, Przy dużym nakładzie pracy i inwencji można jednak uzyskać z niego ciekawy model. Co najważniejsze nie zniechęcił mnie do pancerki.



Miłego oglądania
Witam. Brawo, brawo, brawo ! Świetne wykonanie.

















































