Witam,
Wczoraj zima dała nam mocno w kość (u mnie 10cm pokrywy śnieżnej), więc kapitan zszedł na ląd. Nie martwcie się, nie porzuciłem lokomotywki, tylko zrobiłem sobie od niej przerwę 😆 Dobrze, przejdźmy do rzeczy! Od ponad roku zbieram kolekcję Wrzesień 1939, w której to ukazują się modele plastikowe maszyn właśnie wrześniowych. Narobiło się tego trochę, kilka jeszcze nie sklejonych i niepomalowanych, więc wymyśliłem sobie, że zrobię małą winietkę, właśnie do prezentacji kolekcji (oczywiście wszystko w jedynej słusznej skali 1/72). Z rupieciarni wyciągnąłem kawałek jakiejś deski sklejkowej, akurat dobrej do zabudowania pod dioramę:

Koncepcja dioramy prosta: gorące, skwarne, letnie i pyliste popołudnie, gdzieś w Galicji, (może koło Krakowa) roku 1939. Główna ulica małej wsi, wybrukowana, na której znajduje się jakiś sklepik, może fryzjer… Przy zagospodarowywaniu dioramki wzorowałem się na głównej szosie w Wąwolnicy, na której znajdują się, co prawda już zdewastowane i rozpadające się właśnie takie małe chałupki…ach rozmarzyłem się. Więc przejdźmy do modelu:
Ściany budynków projektuję na tekturze 2mm, na zdjęciu poszły pierwsze kreski:

Rozrysowałem najwyższy budynek:

Dorobiłem szczegóły (framugi drzwi, fryz, ramki okien):



Tutaj mała przybudówka (drewniane belki to paski kartonu 0,2mm, niestety z efektu drewna nie jestem zadowolony):




Największy dom obrasta w szczegóły:









Elementy dachu (niestety nie jest to robota Ryszarda z Konradusa, ale jakoś ujdzie):

Podłoga wykonana z zapałek (wiem, że jest strasznie nierówna, ale na końcu przykleję listwę):




Dach ze zrobionymi łączeniami blach:



Dach przygotowany do pomalowania farbą bazową (Revell 78):

A tutaj weathering czas zacząć (czarny, biały i lekko zielony wash):




--
Witam. Co Ty chcesz od tych desek ? :cheer: Jak dla mnie wykonałeś je świetnie. Tak jak i całą resztę, zresztą 😉 Kibicuję bo relacja zapowiada się wspaniale.
Zasiadam na widowni i cicho się przyglądam 🙂
Też na święta wpadł mi w ręce plastik w tej skali, to może coś podpatrzę :whistle:
Póki co jest bardzo fajnie.
Witam, po raz kolejny:)
Od przedwczoraj małe postępy:
Pomalowałem elewacje farbą revell 314 (farba była za gęsta, ale porobiła fajne grudki, takie jak tynk):


Tutaj już pomalowane okna, ściany potraktowane czarnym washem, zamontowane okiennice drzwiowe(trochę się zbananiły, są do prostowania):



W najwyższej kamienicy również wszystko pomalowane i zwashowane(oprócz okien i framug drzwi):


c.d.n.
Witam w kolejnej odsłonie relacji.
Ostatnio mało zrobiłem, ale jakoś tam idzie:)
Tu pomalowałem wstępnie panele z castoramy:




A tu już zabejcowane:







Na dachu szopy dorobiłem gont:

Tutaj wyciąłem i pomalowałem ściankę dzielącą dwa pokoje (na pierwszym zdjęciu wygląda jakby była krzywo pomalowana):


c.d.n
No i jedziemy dalej....
Ostatnio skupiłem się na wyrobie mebli i różnego sprzętu, nie jest on jakiś super dokładny, bo i tak do wnętrza będzie można zajrzeć tylko przez okna i drzwi.
Na tym zdjęciu już zrobiony regał apteczny,(apteka będzie na rogu) jeszcze nie dokończony, dodam, że butelki zrobiłem z pociętej przezroczystej ramki od modelu plastikowego:

Potem zabrałem się za robienie kozy do mieszkania lekarza weterynarii (górne piętro najwyższego budynku):





Zacząłem kredens apteczny:


...oraz stolik i walizkę weta-konstruktora (na stole leżą plany PZInż 222 😆 😛 ):



I na koniec waga do apteki (koszmarnie wyszła, na ale trudno):


c.d.n.
Witam. W kredensie wyreguluj drzwiczki na zawiasach 😉 Podoba mi się to wszystko i to bardzo. Zarówno pomysły na te duperelki i ich wykonanie.
No ja nie wiem... Jakieś takie te plany... Kreska taka rozmyta, za gruba, coś nie naturalnie...
A na poważnie - :woohoo: :woohoo: :woohoo:
Borowy- raz aptekarz był pijany i upadł na kredens, dlatego taki krzywy 😆
Taron- moja plujka już takich wielkości nie wyrabia, i tak ten był najlepszy jaki wydrukowałem...a do drukarni jakoś nie było czasu pójść. :whistle:
A poza tym bardzo mi miło, że się podoba.
Witam, cześć i czołem!
W między czasie zrobiłem pióro na stół: (kałamarz w przygotowaniu)

A przy drodze prace powoli posuwają się do przodu...
Bruk zrobiłem z miękkiej pianki (pojawia się przed rozpoczęciem roku szkolnego około końca sierpnia) w Biedronce:



Tutaj już zwashowałem:


A tutaj widok na poszczególne budynki (jeszcze nie dokończone):





c.d.n.
Witam. Mieli fantazję brukarze 🙂 Fajny pomysł.