Witam w kolejnej relacji z cyklu kleimy niesklejalne 🙂
Zgodnie z obietnicą, na warsztat trafił samolot F-82G Twin Mustabg z wydawnictwa Super Model sygnowanego nazwiskiem Tadeusza Czekawego.

Zgodnie z napisem na okładce, mamy do czynienia ze wspaniałym samolotem, wspaniałym modelem i wspaniałym efektem.
Co do pierwszego - wątpliwości brak.
Co do drugiego - będę na bieżąco opisywał co i jak.
Co do trzeciego się zobaczy 🙂
Papier, na którym wydrukowano model, pochodzi z tej samej fabryki kartonu na pudełka do butów, co Walrus. Tusz/lakier błyszczący, widać każdy paluch.
Ale jak na razie - mimo dziwnego rozrywania siatki elementów - to co skleiłem jakoś pasuje - wręga D za duża o 1mm dookoła.
Segmenty będę kleił na jedną wręgę i oklejkę.

Pozdrawiam
Adam
Witam. Faktycznie bardzo ciekawy samolot wybrałeś. Nie widziałem tez żadnej relacji ze sklejania takiej ,,parki" 🙂 Oczywiście kibicuje w Twoich zmaganiach z kartonem. Powodzenia.
To co? Dzisiaj galeria końcowa?
Ta galeria 🙂
W tym tempie to za tydzień skończę. Ale mi się nie spieszy 😉
A co do budowy to idzie do przodu.
Ponieważ części obu kadłubów są wydrukowane jako lustrzane odbicie - dosłownie, bo nawet litery i cyfry oznaczeń są "lewe" - robię oba na raz, aby na bieżąco korygować i tu i tu pewne błędy.
A jak na razie to tylko wręga C za duża o jakiś 1mm dookoła. reszta pasuje.
Niestety, nawet wyretuszowane krawędzie, pod wpływem dotykania paluchami tracą swój kolor i niestety, tu i ówdzie widać jaśniejszą krawędź. Już tak zostawię - tym bardziej, że linie podziału są białe.
Zrobiłem wnętrza kabin i dodałem po jednym segmencie z przodu. Zaszalałem - mam kabinki od Twin Mustanga z GPM - może będą pasować 😉
Adam
Nooo... Jak to skleisz to jesteś dla mnie KOZAK przez duże K! Model jest ponoć tragicznie opracowany. No i ten karton... Sam próbowałem kleić F-117A z wydawnictwa Nowe Modele. tez był taki czarny i błyszczący. Darowałem sobie bo retusz nie trzymał i wszędzie, po prostu wszędzie zostawiałem odciski palców. Ale patrząc na Twoje dotychczasowe wyniki walki ze starociami o efekt jestem raczej spokojny. Powodzenia życzę! Jak doprowadzisz model do końca to będziesz naprawdę jednym z niewielu a może i jedynym posiadaczem tego wydania w 3D...
Dokończyłem kadłuby.
Część nr 6 za szeroka przy szerszym końcu o około 2mm. Wręgi E1 są chyba od innego modelu - pojęcia nie mam jak i do czego toto przykleić. Zrobiłem nowe w oparciu o obrys wręgi E.
Jednak udało mi się to wszystko skleić i nawet fajnie wyszło. Warto robić oba kadłuby na raz - wtedy klejąc na bieżąco można korygować błędy w obu połówkach.
Jutro zmontuję wewnętrzny płat i ster wysokości i połączę oba kadłuby w całość.

Adam
Witam. Mimo problemów projektowych o których piszesz, model wygląda wcale, wcale 🙂
Borowy, ja już ten model kleiłem zaraz po wydaniu.
Pamiętam, że go skleiłem i że żadnych błędów nie było 😉
Ale to było za innych czasów mojego modelowania, gdzie Corsair'a z MM robiłem 2 dni i ani retusz, ani jakieś spasowanie części nie były mi do szczęścia potrzebne.
Mam chwilowo przerwę w klejeniu - zmarzły mi rury z wodą w ścianie 🙁 ale jak tylko jakoś się z tym uporam, to walnę sobie kielicha (a co, modelarz nie wielbłąd, pić musi) i do klejenia.
I faktycznie - fajnie wygląda i zapowiada się coraz lepiej 🙂
Adam
W międzyczasie coś tam podłubałem.
Ogólnie MASAKRA !!!
Cały wewnętrzny dźwigar jest do przeprojektowania, beznadziejne przejście skrzydeł w kadłub - trzeba dorabiać części-łatki, owijki przejścia skrzydło-kadłub należy docinać, aby nie przykryć tych czerwonych pasków, które trzeba doklejać na bieżąco i oczywiście nie pasują. Te naklejki należy wycinać z tym czarnym marginesem, bo inaczej wyłażą spod spodu te szare miejsca doklejenia.
A na razie toto wszystko wygląda tak, jak na zdjęciach. Jak widać, nowy właściciel też już się o ten model upomniał.

No tak myślałem, że będzie ze spasowaniem tego modelu, sądząc po jakości modeli z tego wydawnictwa (jakby co polecam jeszcze P.11 - też niezły kapeć) i jego losach (wydawnictwo dosyć szybko upadło - pewnie jakby wieści o jakości ich projektów rozchodziły się tak szybko jak dziś dzięki internetowi to wydawnictwo padłoby jeszcze szybciej 😉 ) Co do Twojego wykonania - jestem pod wrażeniem! Model Ci wychodzi i nawet bardzo ładnie wygląda!!! I chyba będzie to jedyny Twin Mustang z SM jakiego będziemy oglądać w necie 😉
Nie wiem tez jakie jest Twoje podejście do modelarstwa kartonowego - jesteś "purystą", czy cenisz wygodę i efekt? Jeśli to drugie - to może zamiast męczyć się z jakością opracowania i kartonem zafundujesz sobie np. żywiczne kołpaki? Wystarczy pomalować i będzie gites. Tutaj masz namiar jakbyś chciał: http://www.mojehobby.pl/products/P-51D-K-Mustang-Propeller-w-tool-Trumpeter.html Po prawdzie łopaty śmigła są z innej wersji ale sam kołpak powinien pasować (najwyżej lekko spiłować od tyłu). A taki kołpaczek upiększyłby model.
Z wydawnictwa Super Model czekają jeszcze w kolejce : Jagdtiger, Lysander, Ar234 i P11 właśnie.
A co do klejenia tych zabytków, to staram się na max wykorzystać to, co daje wycinanka. W tym modelu jedyne odstępstwo to kabinki z GPM, ale i tak nie pasują i nie wygląda toto jak powinno.
Takie klejenie to dla mnie najlepsza zabawa. Co za problem skleić jak wszystko pasuje - pytanie jak najbardziej zadziorne, bo i takie modele się czasami żmudnie klei 😉
Adam
Would you like to be friends with me?
Can we be friends?
RS Gold to you at http://www.rsgoldfast.com/
Witam w ostatniej odsłonie przed galerią końcową. Do dodania pozostały tylko bomby i zbiorniki na paliwo.
To, co rzuciło mi się w oczy przy budowie:
-brak zaznaczenia miejsc przyklejenia goleni i osłon podwozia
-nie wiem co autor miał na myśli tak projektując śmigła
-nie wiadomo gdzie przykleić belki uzbrojenia
-niestety nie dałem rady z tego papieru ukręcić rakietek, dlatego dorobię zbiorniki paliwa
-ale jest też i plusik: bardzo dobrze zaprojektowano wszystkie listki przy osłonie radaru i kołpakach - dobrze i równo pasuje

Adam
DAŁEM RADĘ 🙂
Świetna maszyna.
Jak na takie niezgodności wygląda bardzo, bardzo dobrze.
Gratuluję.









